Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Białostocka prokuratura oskarżyła podlaskiego przedsiębiorcę o obiecanie gigantycznej łapówki
Niemal 5 mln dolarów łapówki miał obiecać podlaski przedsiębiorca funkcjonariuszowi publicznemu w Kenii. Tak twierdzi Prokuratura Regionalna w Białymstoku, która skierowała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.
Chodzi o przetargi na inwestycje finansowane z kredytu udzielanego Kenii przez Polskę w zakresie modernizacji rolnictwa. Do przestępstwa miało dojść w bliżej nieustalonym czasie - od 2014 r. do 2015 r. Oskarżony zapewnia, że jest niewinny.
Jak mówi rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku prokurator Zbigniew Szpiczko - przedsiębiorca obiecał korzyść majątkową znacznej wartości - stanowiącą równowartość 19 mln zł - w związku z zawarciem umowy między Kenią a Polską, na finansowanie projektów w dziedzinie modernizacji rolnictwa.
Generalnie rzecz polegała na tym, że polskie ministerstwo udzielało kredytu w wysokości stu milionów dolarów Republice Kenii i w ramach tych stu milionów dolarów w Republice Kenii miał zostać zrealizowany przetarg na budowanie obiektów w obszarze rolnictwa, do tego przetargu stawały polskie podmioty - mówi prokurator Zbigniew Szpiczko.
W śledztwie oskarżony przedsiębiorca nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.
Zapytany o tę sprawę, mówi, że złoży do sądu odpowiedź na akt oskarżenia a także wnioski dowodowe, których prokuratura nie uwzględniła.
Trzeba podkreślić, że sprawa, nawet jak na polskie warunki, trwała superdługo - 10 lat. W tym okresie nie zdążono rzetelnie wszystkiego zbadać, mam nadzieję, że sąd wnikliwie to rozpatrzy, będę miał okazję bronić się przed sądem, przed którym udowodnię swoją niewinność - mówi oskarżony.
Śledztwo faktycznie trwało 10 lat, długo było zawieszone.
Powodowem zawieszenia było oczekiwanie na realizację pomocy prawnej przez stronę kenijską. Według nas można było dokonywać oceny prawnej, bez oczekiwania na realizację tej pomocy. Tym bardziej, że ze strony kenijskiej do dnia dzisiejszego nie mamy pozytywnego odzewu, jeżeli chodzi o skierowany wniosek - mówi prokurator Zbigniew Szpiczko.
Za przestępstwa zarzucane oskarżonemu grozi do 12 lat więzienia. Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Białymstoku.
W odrębnym śledztwie prokuratura sprawdza powiązania tego przedsiębiorcy z Białorusinem, którego polski wywiad podejrzewał o kontakty ze służbami specjalnymi Białorusi i Rosji. Jak informuje prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej - w tym postępowaniu nikt nie usłyszał zarzutów, a od połowy grudnia jest ono zawieszone z uwagi na konieczność przesłuchania ważnego świadka.
| red: pp