Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Lokalna społeczność o planach wobec Puszczy Białowieskiej: rząd nas nie słucha
Zmiany w Planie Zarządzania Puszczą Białowieską po konsultacjach społecznych są, ale zdaniem lokalnej społeczności rząd nie uwzględnił najważniejszego postulatu: zwiększenia obszaru ograniczonego pozyskania drewna. Na spotkaniu w Hajnówce mieszkańcy i samorządowcy nie ukrywali niezadowolenia.
Podczas spotkania z mieszkańcami i samorządowcami powiatu hajnowskiego Instytut Ochrony Środowiska - Państwowy Instytut Badawczy przedstawił zmiany w Planie Zarządzania Obiektem Światowego Dziedzictwa Puszcza Białowieska. Korekty wprowadzono w wyniku konsultacji społecznych. Doprecyzowano m.in. zapisy dotyczące zasad gospodarowania w strefie buforowej otaczającej Puszczę.
Nie zmienił się natomiast projekt wywołujący największe emocje - zmniejszenie powierzchni tzw. strefy czwartej. To jedyny obszar, na którym dopuszczalne będzie ograniczone pozyskanie drewna. Obecne założenie wciąż przewiduje, że ta strefa z najmniejszymi restrykcjami będzie obejmować tylko 4 proc. całego obszaru puszczy.
Zmiany w planie UNESCO są wciąż możliwe, a lokalna społeczność powinna mieć czynny udział w układaniu tego typu planów. Niestety ten plan, który chce przeforsować rząd, zakłada kilkakrotne zmniejszenie tej powierzchni. Komisja ma służyć temu, aby pokazać jeszcze raz, dlaczego rząd proponuje tego typu rozwiązania, ale także po to, aby można było wysłuchać mieszkańców Hajnówki i okolic Puszczy Białowieskiej - mówi poseł Dariusz Piontkowski z Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.
Burmistrz Hajnówki Ireneusz Kiendyś zaznacza, że podczas prac nad Planem Zarządzania Obiektem Światowego Dziedzictwa Puszcza Białowieska niektóre zapisy są narzucane odgórnie, a nieuwzględnienie wniosku o powiększenie strefy czwartej jest pominięciem potrzeb lokalnej społeczności.
Nasze nadleśnictwa są w jakiś sposób wygaszane, a pracują tam nasi mieszkańcy. Pozyskanie drewna służyło kiedyś rozwojowi, a teraz tego nie ma. Miasto musi szukać nowych kierunków rozwoju - mówi burmistrz Hajnówki Ireneusz Kiendyś.
Wójt gminy Białowieża Albert Litwinowicz dodaje, że zdanie mieszkańców i samorządów nie zostało wzięte pod uwagę, mimo że wyrażano je wielokrotnie, a skutki wprowadzenia planu będą widoczne dopiero po latach.
Jeszcze nie zdajemy sobie sprawy, nie widzimy tego. Mówi się, że niektóre drogi leśne powinny być wyłączone z ruchu. Jeżeli turyści nie będą mogli korzystać, to umrze też ruch turystyczny - mówi wójt gminy Białowieża Albert Litwinowicz.
Dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego Olimpia Pabian twierdzi, że na Plan Zarządzania Obiektem UNESCO należy patrzeć przyszłościowo.
Nasza energia idzie trochę w złym kierunku. Nie zastanawiamy się, jak wykorzystać tą fantastyczną przyrodę, jak chcemy, żeby ten region się rozwijał za pięć-dziesięć-dwadzieścia lat. A korzystać z puszczy jak najbardziej można, więc ja tu nie widzę zbyt wielkiego zagrożenia. Wręcz przeciwnie, widzę szansę na rozwój - mówi Olimpia Pabian.
Zdaniem Michała Marcinkowskiego z Instytutu Ochrony Środowiska - Państwowego Instytutu Badawczego, który przygotowywał plan, w zmianach nie uwzględniono tylko 10 procent spośród ponad 5000 zgłoszonych uwag.
"Pozostałe uwagi były uwzględnione, uwzględnione częściowo, wyjaśnione lub dotyczyły zapisów zawartych już w tekście" - pisze w raporcie Michał Marcinkowski.
Wizytacja Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w Hajnówce i Białowieży potrwa do czwartku (9.04).
| red: tk