Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Intymny moment w obiektywie. Nagrodzono zdjęcie z Białegostoku
Białostocka artystka ze srebrnym medalem na największym międzynarodowym konkursie fotografii porodowej.
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Alina Gabrel-Kamińska zdobyła nagrodę w kategorii "dokument".
Na tym zdjęciu jest Asia ze swoim synem, świeżo urodzonym Florianem, jeszcze cieplutkim. Ja byłam przy porodzie 14 godzin, Asia rodziła dużo dłużej. To był przepiękny poród, zresztą wszystkie porody są przepiękne, natomiast tutaj było bardzo dużo śmiechu, dużo żartów. Nie chciałam bezpośrednio pokazywać porodu, jak na przykład główka wychodzi. To jest ten moment, kiedy ona może w końcu odetchnąć. I na zdjęciu widać jej wielkie zmęczenie, ale i ulgę. Przy porodzie jest ból, tym bardziej jeżeli jest bez ingerencji medycznych, bez znieczulenia, ewentualnie jakieś naturalne metody jak woda, basen. Ale później się szybko o tym bólu zapomina. To jest wyjątkowy, niepowtarzalny moment, podczas którego rodzi się nasza największa miłość. Chodzi o to, żeby to zachować. Przy porodzie są takie emocje, że wielu momentów zapominamy. Nie pamiętamy pierwszego krzyku, pierwszego dotyku. A fotografujemy przecież śluby, chrzciny, to dlaczego nie porody? - mówi Alina Gabrel-Kamińska.
Konkurs organizuje International Professional Association of Birth Photographers z siedzibą w Australii.
| red: gl
Czym jest bliskość? Jak współcześni, odgradzający się od siebie ludzie szukają i przedstawiają stan bycia obok drugiego człowieka? Widać to na ponad pół tysiącu fotografii i dziesiątkach autorskich projektów przysłanych na 14. edycję Ogólnopolskiego Przeglądu Fotografii Współczesnej "Sposoby widzenia".
To pierwsza wystawa po otwarciu zmodernizowanych Spodków Podlaskiego Instytutu Kultury. Ma ona jubileuszowy charakter - podsumowuje 40 lat pracy twórczej oraz 65 lat życia Adama Ślefarskiego.
To właściwie mógłby być nieco tajemniczy, a nawet nieco mroczny jeden tytuł - "Widziane nocą w oparach alchemii...". Tymczasem to prezentacja w osobnych salach fotografii dwóch różnych autorów, które jednocześnie otwarte zostały w Galerii Sztuki Współczesnej w Łomży.