Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Sto lat tradycji i gorzki finał. Pracownicy huty Biaglass bez wynagrodzeń za wypowiedzenie
Władze białostockiej huty Biaglass nie dotrzymały słowa. Obiecywały pracownikom wypłatę odpraw i wynagrodzeń za okres wypowiedzenia - tak się jednak nie stanie.
Chodzi o około 70 osób, które nie chcą pracować na Dolnym Śląsku w związku z przeniesieniem zakładu do Pieńska.
Niedotrzymane obietnice i nagła zmiana decyzji
Gdy pracownicy przyszli we wtorek (14.04) do pracy okazało się, że prezes Biruny - Leszek Czemiel, w której strukturach jest huta, wciąż proponuje im tylko odprawy. Dostali pisma, na podstawie których godzą się pracować w Pieńsku lub rezygnują z pracy z siedmiodniowym uprzedzeniem, co wiąże się z brakiem okresu wypowiedzenia. W większości przypadków chodzi o trzymiesięczne wynagrodzenie za ten okres.
Wcześniej Państwowa Inspekcja Pracy stwierdziła, po przeprowadzonej kontroli, że miejscem pracy pracowników jest zakład przy ul. Syczewskiego 8 w Białymstoku, a nie Pieńsk. To w tym miejscu należy pracownikom zapewnić pracę, a gdy nie jest to możliwe, to należy zmienić umowy o pracę zgodnie z przepisami kodeksu pracy.
Wskazała, że powinien być zastosowany art. 42 kodeksu pracy, zgodnie z którym pracownikom należą się wypowiedzenia zmieniające miejsce pracy z Białegostoku na Pieńsk, jeśli ich nie przyjmą, to należy się im okres wypowiedzenia umowy o pracy i należne wynagrodzenie za ten okres.
"Pomyliłem się" - kosztowny błąd prezesa
W ubiegłym tygodniu prezes Biruny Leszek Czemiel w obecności dziennikarzy zapewnił, że pracownicy, którzy nie będą chcieli pracować w Pieńsku, mogą dostać wypowiedzenia zmieniające - będą im przysługiwać m.in. odprawy i wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Dziś stwierdził, że się pomylił i nie będzie okresu wypowiedzenia.
Ostatecznie pracownicy w obawie, że zostaną bez środków do życia, przystali na propozycję prezesa. Tym samym zrezygnowali średnio z kilkunastu tysięcy złotych, które dostaliby za okres wypowiedzenia.
Koniec stuletniej tradycji
Działająca od prawie stu lat białostocka huta zakończyła już produkcję szkła oświetleniowego. Przeniosła się do Pieńska na Dolnym Śląsku. To na skutek powstania nowej spółki Huta Szkła Biaglass-Łużyce Sp. z o.o. (HSBL), która ma połączyć siły Pieńskich Hut Szkła "Łużyce" i białostockiej huty.
O przenosinach do Pieńska pracownicy dowiedzieli się na początku marca, gdy dostali informację, że 14 kwietnia mają stawić się w nowym miejscu pracy oddalonym kilkaset kilometrów. Dotyczyło to 110 osób.
| red: sk