Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Trzy dni w pracy, dwa w szkole. Tak kształci Szkoła Branżowa nr 10 w Białymstoku
Uczą się nauki zawodu w realnym środowisku pracy. W Szkole Branżowej nr 10 w Białymstoku uczniowie spędzają trzy dni na praktykach w podlaskich firmach, a dwa dni w szkole. To tzw. dualny system kształcenia.
W środę (15.04) w Operze i Filharmonii Podlaskiej uczniowie podstawówek, nauczyciele i dyrektorzy dowiadywali się, jak nauka dualna, czyli współpraca szkół z firmami, pomaga sprostać wyzwaniom rynku i przygotować ludzi do pracy.
Jestem w klasie trzeciej szkoły branżowej I stopnia. Mam praktyki w zakładzie samochodowym. Pomagam mechanikowi. Daje mi to możliwość nauki przy pracy, a nie tylko w teorii - mówi Kryspin Romaniuk, uczeń Szkoły Branżowej nr 10 w Białymstoku.
Uczniowie mogą odbywać praktyki w około 60 firmach z Podlasia. To są branże metalowe, motoryzacyjne, gastronomiczne czy usługowo-handlowe. Często po skończeniu szkoły od razu mają tam pracę - zapewnia dyrektorka Zespołu Szkół nr 10 w Białymstoku Agnieszka Guzik.
Kształcimy uczniów dla podlaskich przedsiębiorców, czyli przedsiębiorca daje gwarancję zatrudnienia, więc poziom kształcenia również leży w gestii pracodawcy. Pracodawcy coraz częściej są świadomi tego kształcenia i widzą tę potrzebę, bo rynek pracy pokazuje, że nie ma fachowców - dodaje Agnieszka Guzik.
Jak tłumaczy prezes "Evoluma" Klastra Przemysłowego Sebastian Rynkiewicz, wybór szkoły branżowej nie zamyka drogi do dalszej nauki.
Decyzja o tym, że wybieram szkołę branżową pierwszego stopnia, czyli stare szkoły zawodowe, nie znaczy, że nie zrobię matury czy nie zrobię studiów. To znaczy, że w drugiej i trzeciej klasie spędzam trzy dni w zakładzie pracy i otrzymuję za to wynagrodzenie - mówi Sebastian Rynkiewicz.
System dualny działa w Szkole Branżowej nr 10 w Białymstoku od ośmiu lat. Uczniowie kształcą się w podlaskich firmach na podstawie umowy o pracę, jako pracownicy młodociani.
| red: gl