Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Rasistowski atak na taksówkarza. Prokuratura wszczęła dochodzenie
Prokuratura Rejonowa w Hajnówce wszczęła dochodzenie w sprawie rasistowskiego ataku na taksówkarza, do jakiego doszło na początku kwietnia w Białymstoku.
Kierujący taksówką Białorusin został zwyzywany przez młodego mężczyznę za swój wschodni akcent.
Do zdarzenia doszło podczas nocnego kursu taksówki. Pasażer groził kierowcy i go szarpał, po tym jak podczas rozliczania się za przejazd usłyszał jego wschodni akcent. Mimo, że kierowca informował, że zdarzenie jest nagrywane, agresor nie przestawał go dalej obrażać i mu grozić.
Nagranie z incydentu opublikował Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych z prośbą o pomoc w rozpoznaniu sprawcy i jako pierwszy złożył oficjalne zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa do hajnowskiej prokuratury rejonowej. Niedawno też do śledczych dotarło kolejne zawiadomienie - tym razem od pełnomocnika i samego pokrzywdzonego kierowcy, w którym wskazano potencjalne dane sprawcy.
Szef Prokuratury Rejonowej w Hajnówce Marek Dąbrowski wyjaśnia, że śledczy dysponują już wszystkimi niezbędnymi dokumentami, by w pełni zająć się sprawą. W najbliższym czasie prokuratura między innymi planuje wysłuchanie pokrzywdzonego oraz protokolarne odtworzenie nagranego filmu z zajścia. Trwa też ustalanie sprawcy zdarzenia.
Sprawa prowadzona jest pod kątem publicznego ataku na tle narodowościowym. Grozi za to do 5 lat więzienia.
| red: pp
Prokurator nie zgadza się z uniewinnieniem byłego europosła i premiera Włodzimierza Cimoszewicza, oskarżonego ws. wypadku drogowego sprzed niemal 7 lat. W Hajnówce na przejściu dla pieszych polityk potrącił autem rowerzystkę i - jak wyjaśniał - na jej prośbę - odwiózł ją do domu.
Przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się w czwartek (9.04) proces odwoławczy Ukraińca, nieprawomocnie skazanego za usiłowanie zabójstwa znajomego w Ełku. Oskarżony użył kuchennego noża. Życie rannemu uratowała szybka operacja.
Podlascy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy działali w grupie trudniącej się przemytem balonami nielegalnych papierosów z terytorium Białorusi do Polski. Obywatele Polski i Białorusi usłyszeli zarzuty m. in. udziału w grupie przestępczej oraz przemytu celnego.
Niemal 5 mln dolarów łapówki miał obiecać podlaski przedsiębiorca funkcjonariuszowi publicznemu w Kenii. Tak twierdzi Prokuratura Regionalna w Białymstoku, która skierowała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.
Dwóch mężczyzn odpowie przed białostockim sądem za udział w szeregu oszustw metodą na wnuczka i na policjanta, wskutek których starsze osoby straciły łącznie kilkaset tys. zł. Kwoty wahały się od 27 tys. zł do ponad 300 tys. zł. Jednemu z oskarżonych grozi do 10, drugiemu do 8 lat więzienia.