Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Przedstawiciele wschodnich regionów postulują dotacje, a nie pożyczki z Unii Europejskiej
Bezzwrotne dotacje, a nie pożyczki powinny móc dostawać z UE w najbliższych latach firmy ze wschodnich regionów takich jak Podlaskie - uważają władze takich województw i zabiegają o to w pracach nad nowym budżetem Unii Europejskiej.
Do końca 2027 roku lub do początku 2028 r. potrwają jeszcze prace nad kształtem następnej perspektywy finansowej UE na lata 2028-2034 - przypomniał w piątek (17.04) na konferencji prasowej w Białymstoku europoseł KO Jacek Protas. Jak dodał, wówczas będzie określony kształt tego wsparcia.
We wtorek (14.04) Protas wspólnie z samorządowcami z Podlaskiego i Warmińsko-Mazurskiego rozmawiał o tym w Brukseli m.in. z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej Raffaele Fitto.
Strategia dla wschodnich regionów UE
Komisja Europejska przedstawiła w lutym strategię dla wschodnich regionów UE graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą. Aby przyciągnąć inwestycje do tych regionów, KE zapowiedziała wprowadzenie m.in. korzystnych dla nich zmian w zasadach przyznawania pomocy publicznej. Powołała też instrument pożyczkowy EastInvest (ponad 20 mld euro) dla takich regionów.
Marszałek województwa podlaskiego Łukasz Prokorym powiedział w piątek - nawiązując do konferencji w Brukseli - że KE w zaprezentowanej w lutym strategii zgadza się z tym, że inwestycje w regionach na wschodzie Europy to inwestycje w bezpieczeństwo, spójność, stabilność i konkurencyjność całej UE.
Ten krok w dobrą stronę jakim jest EastInvest powinien być kontynuowany w ten sposób, że zamiast form pożyczkowych będzie on szedł w kierunku dotacji, czyli instrumentu bezzwrotnego - powiedział marszałek Prokorym.
Dodał, że jeżeli takiego rozwiązania nie da się wprowadzić w ramach EastInvest, powinien powstać kolejny instrument dotacyjny dla mikro-, małych, średnich i dużych firm ze wschodnich regionów UE.
Oczywiście, że dotacje są lepszym instrumentem niż pożyczki. Nie odkrywamy w tym twierdzeniu żadnej Ameryki. Jeszcze nie wiemy jakie będzie zainteresowanie EastInvest, ponieważ nie ma jeszcze umowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, który ma być pośrednikiem dla tego instrumentu - dodał Łukasz Prokorym.
Marszałek Podlaskiego zaznaczył jednak, że np. wprowadzone przed rokiem przez rząd pożyczki dla firm ze strefy przygranicznej (30 mln zł) zostały wykorzystane. - Mamy też zapotrzebowanie od przedsiębiorców na kolejne 40 mln zł - poinformował Prokorym. Dodał, że będzie o tym rozmawiał w piątek z minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz.
Prokorym podkreślił, że trwają starania i prace nad tym, aby dodatkowe środki, z których miałyby korzystać wschodnie regiony unijne o trudnym sąsiedztwie na wschodzie były dotacjami. - W tym momencie (...) są to pożyczki, ale można te pożyczki ewaluować, by one były chociażby pożyczkami wysoko umarzalnymi, bo taka jest możliwość - dodał marszałek.
Dotacje dla firm, które mają kłopoty związane z sytuacją na wschodzie
Jacek Protas dodał, że dotacje miałyby być dla firm, które mają obecnie kłopoty związane z sytuacją na wschodzie, bo np. muszą zmieniać branże, gdyż skończyły im się możliwości dotychczasowej współpracy gospodarczej wynikające z położenia geograficznego.
Chcemy, żeby oni mogli otrzymać system grantowy. EastInvest jest mechanizmem pozabudżetowym. To nie jest budżet UE. To są środki europejskiego banku i ten instrument może zadziałać niedługo - zaznaczył europoseł.
W staraniach o przyszłe wsparcie unijne marszałek województwa podlaskiego zawnioskował także m.in. o to, by pomoc dla firm, które chcą inwestować we wschodnich regionach była wyższa o 15 proc., wyższe powinny być też progi pomocy publicznej, tzw. de minimis.
- Bo to jest też problem naszych przedsiębiorców, którzy mają w dużej mierze te wartości (limity pomocy -PAP) albo wykorzystane, albo są w jej górnych granicach - powiedział Prokorym.
Samorządowcy postulują także wprowadzenie algorytmu, który w udzielanym wsparciu będzie promował wschodnie regiony unijne.
- To pozwoli bardziej elastycznie wykorzystywać środki europejskie, w sposób elastyczny je zmieniać w sytuacjach niezależnych takich jak np. zamknięcie przejść granicznych - ocenił Prokorym.
źródło: PAP | red: pp