Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - 70 pracowników Biaglassu ma odebrać świadectwa pracy. Co z odprawami?
Od wtorku (21.04) pracownicy białostockiej huty Biaglass mają dostawać świadectwa pracy. Dotyczy to około 70 osób, które nie zgodziły się pracować w oddalonym o 700 kilometrów Pieńsku na Dolnym Śląsku. Zgodzili się na rozwiązanie stosunku pracy za tygodniowym uprzedzeniem. Prezes huty obiecał im też odprawy.
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Pracownicy są jednak wciąż pełni obaw, czy otrzymają obiecane pieniądze.
Jeszcze w poniedziałek (20.04) zorganizowano konferencję prasową przed hutą. O wsparciu pracowników zapewniał poseł partii Razem Maciej Konieczny (który przyjechał do Białegostoku ze Śląska), przedstawiciele zakładowej organizacji związkowej w hucie szkła i wiceprzewodniczący podlaskiej rady OPZZ Andrzej Aleksiejczuk.
Andrzej Aleksiejczuk przypomniał, że doszło do porozumienia związkowców z prezesem huty.
Poseł Maciej Konieczny podkreślał, że sytuacja w jakiej znaleźli się pracownicy huty nigdy nie powinna się zdarzyć, że jest tu po to, by dopilnować, by prezes zakładu wypłacił przynajmniej odprawy, które obiecał.
Białostocka huta szkła działała prawie sto lat. Przeniosła się na Dolny Śląsk na skutek powstania nowej spółki Huta Szkła Biaglass-Łużyce Sp. z o.o. (HSBL). Celem było połączenie sił Pieńskich Hut Szkła "Łużyce" i białostockiej huty.
Były prezes białostockiego Biaglassu, a obecnie prezes nowopowstałej spółki w Pieńsku Leszek Czemiel w rozmowie z Polskim Radiem Białystok zapewnił, że do 10 maja byli pracownicy huty otrzymają odprawy pieniężne.
| red: bs, wsz
Władze białostockiej huty Biaglass nie dotrzymały słowa. Obiecywały pracownikom wypłatę odpraw i wynagrodzeń za okres wypowiedzenia - tak się jednak nie stanie.
Pracownicy huty Biaglass w Białymstoku, którzy nie chcą przenieść się na Dolny Śląsk, mają otrzymać wszystkie należne im świadczenia po rozwiązaniu umowy o pracę. Zapewnił tak przedstawicieli OPZZ w obecności dziennikarzy prezes Biruny Leszek Czemiel, w której strukturach jest zakład.
Czują się oszukani i wzywają prezesa do wywiązania się z obietnicy zachowania zakładu. Białostoccy radni w zdecydowanym stanowisku interweniują w sprawie Biaglassu - Huty Szkła Białystok, która wbrew obietnicom prezesa kończy działalność w Białymstoku.
Białostocka Huta Biaglass, zakład z niemal stuletnią tradycją, ostatecznie wygasza piece. Choć przez dekady huta była dumą regionu i synonimem jakościowego szkła oświetleniowego, dziś jej hale pustoszeją. Produkcja zostaje przeniesiona do oddalonego o blisko 700 kilometrów Pieńska na Dolnym Śląsku. Reportaż to bolesny zapis zderzenia wielkiego biznesu z kruchym losem ponad stu pracowników, dla których historia zakładu kończy się niepewnością i strachem o jutro.
Białostocka Huta Biaglass zakończyła produkcję szkła oświetleniowego. Piece miały być wygaszane do kwietnia, ale proces przyspieszono i w piątek (27.03) po raz ostatni hutnicy wytapiali szkło.