Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Mieszkanka Płaskiej walczy o poprawę zjazdów na działkę
Na źle wykonane zjazdy skarży się mieszkanka Płaskiej. Jak twierdzi z siedmiu potrzebnych wjazdów na jej działkę tylko cztery są odpowiednie, z czego za dwa musiała sama zapłacić. Dwa są strome, a jednego nie ma w ogóle.
Problem powstał podczas remontu prowadzącego przez miejscowość odcinka drogi wojewódzkiej nr 672.
My boimy się wjeżdżać na własne pola. W trakcie budowy interweniowaliśmy w tej sprawie u kierownika budowy oraz w Wojewódzkim Inspektoracie Nadzoru Budowlanego, ale nie przyniosło to żadnego skutku. Teraz musimy tu wjeżdżać, a jest to pole, więc wjeżdżamy tu ciągnikiem lub kombajnem. Na drugiej działce jest to samo. Jest tu bardzo wysoko. Nikt tego niczym nie zabezpieczył. Na trzecią działkę w ogóle nie zrobiono wjazdu - mówi mieszkanka.
Dyrektor Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Krzysztof Barbachowski tłumaczy, że wjazdy zostały wykonane zgodnie z projektem.
Na dziś odpowiada to warunkom technicznym. Wykonawca kilkukrotnie próbował dojść do pozarumienia z tymi mieszkańcami, by wjazdy te złagodzić i poprawić w ten sposób warunki przejezdności. Na to właściciel działki musiał wyrazić zgodę, ponieważ wchodziliśmy tu w jego teren. W przypadku tego państwa taka zgoda nie została wyrażona - odpowiada Krzysztof Barbachowski.
Krzysztof Raczkowski z Urzędu Gminy w Płaskiej dodaje, że na tak nierównym terenie tych wjazdów nie można było wykonać inaczej.
Problemem jest tu różnica wysokości. Czasami po prostu nie da się czegoś zrobić, ponieważ albo powstanie ogromna skarpa, po której nic nie wjedzie albo możliwe będzie wykonanie tylko schodków. Różnica między drogą, a działką wynosi tam około 2,5 metra. Jedna z działek, ta bez wjazdu, ma jedynie 5 metrów szerokości. Na takim terenie naprawdę nie można zrobić dobrego wjazdu - tłumaczy Krzysztof Raczkowski.
Dyrektor Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Krzysztof Barbachowski dodaje, że w tym momencie jedynie Inspektorat Nadzoru Budowlanego może nakazać przebudowę zjazdów. Jeśli urząd ten tego nie zrobi, mieszkanka Płaskiej będzie musiała zrobić to na swój koszt.
| red: art, sk