Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Milejczyce chcą być uzdrowiskiem. Radni są za, mieszkańcy też, ale może to potrwać kilka lat
To wielka szansa na rozwój Milejczyc w powiecie siemiatyckim. Tak o staraniach samorządu o uzyskanie dla części gminy statusu uzdrowiska mówią mieszkańcy. Gmina postawiła przed sobą wyzwanie powrotu do tradycji uzdrowiskowych z okresu dwudziestolecia międzywojennego.
Pomysł wójta Sebastiana Sawickiego zaakceptowali radni, ale samo uzyskanie statusu uzdrowiska może potrwać wiele lat.
Na początek będzie wstępna analiza i badania klimatyczno-geologiczne, które pozwolą ocenić, czy taki pomysł jest możliwy do zrealizowania.
Pomysł odnosi się do historii przedwojennej, gdy w Milejczycach był ośrodek sanatoryjny, uzdrowiskowy, leczniczy. Przyjeżdżali tu głównie polscy Żydzi, którzy leczyli choroby dróg oddechowych, ze względu na specyficzny mikroklimat lasów sosnowych. Postanowiłem ruszyć ten temat, i we współpracy z wieloma osobami idziemy w dobrym kierunku. Jest już podjęta uchwała o przystąpieniu do prac - mówi wójt Sawicki.
Mieszkająca w Milejczycach Halina Okuniewska słyszała o uzdrowisku z opowieści swojej mamy i babci. Uważa, że w dzisiejszych czasach reaktywacja tego ośrodka to jedyna szansa na rozwój gminy:
Przemysłu tu nie ma i nikt nie założy żadnej fabryki, rolnictwo jest tylko kilkuhektarowe, a w związku z tym, że do Kościoła Św. Stanisława przyjeżdża teraz dużo pielgrzymów, dobrze byłoby połączyć ich przyjmowanie z przyjmowaniem kuracjuszy - mówi Halina Okuniewska.
Kierownik Gminnego Ośrodka Kultury w Milejczycach Monika Bałut zaznacza, że gmina ma duży potencjał turystyczny ze względu na warunki przyrodnicze oraz położenie między Puszczą Mielnicką i Puszczą Białowieską:
Widziane są tu żubry, łosie, wilki, storczyki - mnóstwo dzikiej fauny i flory. Nasza gmina obfituje też w złoża borowin, które są gwarantem tego, żeby dostać status uzdrowiska - mówi Monika Bałut.
Pozytywnie do pomysłu odnoszą się mieszkańcy wsi Rogacze - otoczonej lasem miejscowości między Milejczycami i Czeremchą:
Hodujemy swoje kury i owce, mamy swoje ogródki, korzystamy z naturalnych nawozów, woda jest zdrowa, okoliczne lasy oczyszczają powietrze, w okolicy rośnie dużo leczniczego jałowca podkreślają.
"Nie mamy zakładów produkcyjnych, które psułyby nam środowisko. Dbamy, żeby nikt nam nie pobudował jakichś kurzych ferm czy czegoś podobnego." - mówią mieszkańcy, a radna Izabela Masłowska z Rogacz dodaje, że walory turystyczne i ekologiczne wzmocnią ofertę uzdrowiska.
Chcemy zachować funkcję rolniczą gminy, dodać do niej funkcję uzdrowiskową i turystyczną - potwierdza wójt Sawicki.
I dodaje że cały proces, choć kosztowny, jest rozłożony w czasie i możliwy do realizacji:
Będzie trzeba poszukać środków zewnętrznych. Wkład własny też trzeba będzie przeznaczyć, ale kto nie inwestuje, ten później nie zbiera plonów.
Gmina musi również zainwestować w miejsca parkingowe i obiekty gastronomiczne, bo niezależnie od planów uzdrowiskowych, Milejczyce stają się ważnym miejscem dla tysięcy pielgrzymów.
12 czerwca miejscowy Kościół Św. Stanisława zostanie oficjalnie ogłoszony Sanktuarium Najświętszego Serca Jezusa Dobrego Pasterza.
| red: at