Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Wścieklizna w mieście. Białystok ma zachować szczególną ostrożność
W Białymstoku stwierdzono przypadek wścieklizny. 30 kwietnia jeden z mieszkańców znalazł chorego jenota przy ul. Kuronia. Na ten moment jest to pojedyncze ognisko, a - jak wskazują specjaliści - od 10 lat nie odnotowywano przypadków wścieklizny na terenie województwa podlaskiego.
W całym Białymstoku zalecana jest zwiększona ostrożność.
Na ten moment nie mamy potwierdzonych dodatkowych ognisk, był to jeden przypadek. Natomiast najważniejszą teraz rzeczą jest zachowanie ostrożności w kontaktach ze zwierzętami. Jeżeli państwo nie znają zwierzęcia, proszę go nie dotykać, nie podchodzić, nie zaczepiać. Każdy przypadek podejrzany proszę zgłaszać służbom, czyli Straży Miejskiej lub Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii - mówi zastępca podlaskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii Katarzyna Arłukowicz-Strankowska.
Objawy wścieklizny u zwierząt mogą obejmować nadmierną agresję, pobudzenie i ślinotok lub przeciwnie - nienaturalną łagodność, apatię czy porażenie kończyn.
Służby apelują o rozwagę i unikanie kontaktu z dzikimi zwierzętami. Kluczowe jest także odpowiednie zabezpieczenie psów i kotów - dodaje Katarzyna Arłukowicz-Strankowska.
Psy należy wyprowadzać na uwięzi, na smyczach i pod kontrolą. Koty natomiast nie powinny być aktualnie wypuszczane na zewnątrz. Koty wychodzące powinny być teraz zamknięte w domu. Dodatkowo należy pamiętać o tym, że wścieklizna jakkolwiek jest chorobą bardzo groźną, nieuleczalną i śmiertelną, to mamy narzędzia, które zapobiegają rozwojowi objawów i choroby, więc należy szczepić zwierzęta - dodaje Katarzyna Arłukowicz-Strankowska.
W przypadku ugryzienia lub podrapania przez zwierzę, ze względu na ryzyko wścieklizny, należy przemyć ranę dużą ilością wody z mydłem i jak najszybciej skontaktować się z lekarzem.
W najbliższym czasie ma być wydane rozporządzenie określające dalsze działania w związku z zagrożeniem wścieklizną.
| red: gl
Obawiają się, że po wybudowaniu stałego progu na rzece Narew woda będzie zalewać ich pola i posesje. Rolnicy z okolic miejscowości Rzędziany protestują przeciwko planom Narwiańskiego Parku Narodowego.
Chcą znać szacunkową liczbę łosi i wilków na swoim terenie, bo otrzymują sygnały od mieszkańców, którzy coraz częściej spotykają te zwierzęta. Władze powiatu białostockiego apelują o monitoring tych gatunków do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Jest zgoda Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska na odstrzał maksymalnie trzech wilków na terenie gminy Krasnopol. To odpowiedź na wniosek wójta, który w ten sposób chce poprawić bezpieczeństwo mieszkańców gminy.