Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Chciała ratować córce życie, oddała wszystkie oszczędności. Oszustwo na szczepionkę
Była przekonana, że ratuje córce życie, w rzeczywistości padła ofiarą oszustów. Seniorka z okolic Bielska Podlaskiego przekazała nieznajomemu 50 tys. zł, rzekomo na szczepionkę dla ciężko chorej córki.
Wcześniej, do 74-latki zadzwonił mężczyzna, podający się za lekarza.
Kobieta usłyszała, że jej córka jest bardzo chora i w ciągu godziny musi otrzymać szczepionkę ratującą życie. Rozmówca dodał, że potrzebują na tę szczepionkę 300 tysięcy złotych. Następnie seniorka usłyszała w słuchawce słaby głos kobiety. Rozmówczyni podała się za jej córkę i powiedziała, żeby 74-latka dała pieniądze, bo inaczej ona umrze - mówi nadkomisarz Marta Rodzik z zespołu prasowego podlaskiej policji.
Mężczyźnie, który przyszedł po pieniądze, kobieta oddała wszystkie oszczędności, które miała w domu.
Dopiero wtedy zadzwoniła do zięcia i zorientowała się, że to oszustwo.
Policja przypomina, by zachować ostrożność podczas rozmów telefonicznych.
Słysząc w słuchawce telefonu historię od nieznajomej osoby, że coś grozi naszym najbliższym, rozłącz się i zweryfikuj tę informację. Nigdy nie przekazuj osobom obcym żadnych pieniędzy. Apelujemy też do bliskich osób starszych, aby mówili im o zagrożeniach i wyjaśniali, jak działają oszuści - apeluje nadkomisarz Marta Rodzik.
Każdą taką sytuację należy zgłaszać policji.
| red: at
40 tys. zł stracił mieszkaniec powiatu augustowskiego, który padł ofiarą oszustwa na pompę ciepła. Do 59-latka zgłosili się rzekomi przedstawiciele firmy instalującej te urządzenia.
Białostocka seniorka posłuchała policyjnych ostrzeżeń i nie dała się oszukać. 74-latka zgłosiła się do funkcjonariuszy z Komisariatu 2 w Białymstoku i powiedziała, że jej oszczędności były zagrożone.
35 tys. zł w gotówce i złotą biżuterię wartą 15 tys. zł straciła seniorka z powiatu białostockiego, która uwierzyła, że jej bratanica spowodowała poważny wypadek.