Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Zakończył się proces związany z wyłudzeniem prawie 4 mln zł z Podlaskiego Zarządu Dróg
Kary półtora roku więzienia i obowiązku naprawienia szkody chce prokuratura w procesie związanym z oszustwem, wskutek którego Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich stracił 3,7 mln zł, przelewając taką kwotę oszustom. Oskarżonym przed białostockim sądem jest cudzoziemiec, przez którego konta transferowana była część tych pieniędzy.
Prokuratura chce więzienia i zwrotu pieniędzy, obrona wnosi o uniewinnienie
Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku zakończył się w piątek (8.05) proces w tej sprawie, strony wygłosiły mowy końcowe. Prokuratura wnioskuje o półtora roku więzienia i obowiązek zwrotu poszkodowanej instytucji blisko 257 tys. euro. Według śledczych, na rachunki bankowe założone przez oskarżonego wpłynęła łącznie taka kwota (równowartość blisko 1,1 mln zł).
Obrona argumentuje, że oskarżony nie był świadomy tego, iż bierze udział w procederze prania pieniędzy i chce uniewinnienia od takiego zarzutu, ewentualnie – jeśli sąd uznałby winę – kary więzienia, ale w zawieszeniu. Uważa też, że nie może on finansowo odpowiadać za wyrządzoną szkodę.
Wyrok ma być ogłoszony w przyszłym tygodniu.
Fałszywy rachunek i przelew na 3,7 mln zł
Akt oskarżenia dotyczy pomocnictwa (sąd zapowiedział możliwość zmiany kwalifikacji prawnej) przy tzw. praniu pieniędzy. W 2015 roku Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich (PZDW) przelał oszustom 3,7 mln zł w przeświadczeniu, że to konto wykonawcy jednej z dróg w regionie. Podając się za ową spółkę, oszuści poinformowali PZDW, że zmienił się rachunek bankowy do operacji bieżących i należy wpłacać pieniądze na inny rachunek niż dotąd.
Najpierw – rzekomo w imieniu firmy, która drogę budowała – do wydziału finansowego PZDW zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika owej spółki, który poinformował o zmianie firmowego rachunku bankowego. Potem PZDW otrzymał maila z informacją w załączniku, wraz ze skanem oświadczenia o zmianie rachunku do rozliczeń. W treści maila znajdowały się dane teleadresowe firmy, NIP, REGON, KRS i nowy numer rachunku bankowego.
Pieniądze szybko trafiły na zagraniczne konta
Wyłudzone na podstawie fałszywej dyspozycji pieniądze bardzo szybko z konta w Polsce zostały przetransferowane na inne, założone za granicą; ustalenia śledczych wskazywały na Rumunię i Wielką Brytanię. Odpowiedzialność karną za nieumyślne niedopełnienie obowiązków służbowych poniosła wówczas ówczesna główna księgowa Zarządu, sąd ukarał ją kilka lat temu prawomocnie karą 8 tys. zł grzywny, ale nie uwzględnił wniosku PZDW, by wyrównała szkodę.
Prokuratura prowadziła też śledztwo dotyczące sprawców oszustwa. Po wyłączeniu z tego postępowania jednego z wątków, mężczyznę o podwójnym obywatelstwie (rumuńskim i brytyjskim) oskarżyła o pomocnictwo przy tzw. praniu pieniędzy.
Zarzuciła mu, że w styczniu i lutym 2015 roku w Bratysławie, a potem w Sofii – podając się za inną osobę (obywatela Estonii) i używając jej podrobionych dokumentów – założył on dwa rachunki bankowe w zagranicznych bankach. Potem dane umożliwiające korzystanie z tych kont przekazał innym osobom, a te użyły ich do transferu części pieniędzy wyłudzonych z PZDW.
źródło: PAP | red: sk