Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - W 82. rocznicę Bitwy Pod Monte Cassino ulicami Hajnówki przeszedł marsz [zdjęcia]
Uczcili pamięć swoich ojców i dziadków. Ulicami Hajnówki przeszedł II marsz w 82. rocznicę Bitwy Pod Monte Cassino. Zorganizowało go miejscowe stowarzyszenie "Czerwone Maki", które przywraca pamięć o weteranach.
W jednej z najważniejszych bitew II wojny światowej wzięło udział ponad czterdzieści osób z Hajnówki i okolic.
Jest to ogromnie ważna rocznica. Jako biblioteka od samego początku uczestniczymy w tym, co chce budować Stowarzyszenie Czerwone Maki. Dwa lata temu powiesiliśmy tablicę upamiętniającą mieszkańców Hajnówki i powiatu, którzy walczyli pod Monte Cassino - mówi dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Hajnówce Agnieszka Kazberuk.
Czcimy naszych weteranów, naszych dziadków, ojców i kuzynów, którzy tam polegli, którzy wrócili do Polski z nieszczęsnych łagrów i są pochowani tu w Hajnówce - mówi prezes Stowarzyszenia Czerwone Maki Joanna Bochenek
i dodaje: "Stoczyli ciężki bój. To była tak zawzięta walka, jak zdobywali to wzgórze w tej największej bitwie. Tam byli młodzi chłopcy i chcemy przekazywać to najmłodszym pokoleniom, aby o tym pamiętały".
Mój dziadek był leśnikiem deportowanym na Syberię. W 1942 roku, na mocy amnestii, wydostaje się wraz z tymi żołnierzami i dostaje się do Włoch. I nasi bohaterowie przebyli tę samą drogę, stając się w błyskawicznym tempie żołnierzami. Walczyli i zwyciężyli" - mówi wiceprezes Stowarzyszenia Czerwone Maki Grażyna Małogorzata Bykowska.
"Mój tata i jego rodzony brat walczyli razem pod Monte Cassino i razem wrócili do Polski." - mówi Halina Kocyk: "Nie chcieli o tym opowiadać, bo było im ciężko. Dobrze, że jest takie stowarzyszenie. Integrujemy się jak rodzina". - mówi Halina Kocyk, a Barbara Sienkiewicz Surel, której dziadek walczył pod Monte Cassino, dodaje:
"Mój dziadek Władysław Rygorowicz został zrekrutowany już w 1939 roku, gdy zaczęła się wojna. Przetrwał zesłanie w Rosji, a gdy formowały się wojska gen. Andersa, brał w tym udział. Gdy wrócił do Polski w 1945 roku, zawsze powtarzał żebyśmy my jako kolejne pokolenia nigdy tego nie widzieli i nie musieli tego przeżywać".
Dużo żołnierzy walczących pod Monte Cassino pochodziło z Hajnówki i okolic. Dzięki Stowarzyszeniu Czerwone Maki pamięć o nich będzie trwała. Jesteśmy tu dzisiaj, aby oddać im hołd. Dzięki nim możemy żyć w bezpiecznej Polsce i bezpiecznej Europie - mówi burmistrz Hajnówki Ireneusz Kiendyś.
Marsz Stowarzyszenia Czerwone Maki wsparły: Miejska Biblioteka Publiczna im. dr. Tadeusza Rakowieckiego, Urząd Miasta Hajnówka, Stowarzyszenie A la Longue oraz Nadleśnictwo Hajnówka. Wydarzenie odbyło się pod honorowym patronatem dyrektora Instytut Pamięci Narodowej w Białymstoku.
Bitwa o Monte Cassino we Włoszech była najcięższą bitwą na wszystkich frontach II Wojny Światowej. Zakończyła się 18 maja 1944 roku zwycięstwem 2. Korpusu Polskiego. Zwycięstwo Polaków przełamało niemiecką linię obrony i otworzyło Aliantom drogę do wyzwolenia Rzymu.
| red: at