Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Rok więzienia w zawieszeniu dla kierowcy autobusu
Nikt nie składał apelacji - uprawomocnił się wyrok wobec kierowcy białostockiego autobusu, to rok więzienia w zawieszeniu. Chodzi o wypadek, w którym zginął 72-letni pasażer. Gdy starszy mężczyzna wysiadał z pojazdu, drzwi się zamknęły i zakleszczyły mu nogę. Autobus ruszył ciągnąc pasażera.
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Do zdarzenia doszło dwa lata temu na pętli autobusowej przy skrzyżowaniu ulic Raginisa i Niemeńskiej.
Prokuratura oskarżyła kierowcę, że nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym - nieuważnie obserwował wsiadających i wysiadających pasażerów.
Oskarżony to kierowca z niemal 30-letnim doświadczeniem zawodowym. W czasie procesu przepraszał za to, co się stało. Jak wyjaśniał, spojrzał w lusterka i polegał na zabezpieczeniach w autobusie, był pewien, że wszystko jest w porządku, dlatego ruszył. Okazało się jednak, że nie zadziałał system otwierający drzwi, gdy te napotykają na przeszkodę.
Już po wypadku diagności badający autobus stwierdzili usterkę - zamykające się drzwi nie zawsze odbijały się przy przeszkodzie, czasem ją zakleszczały. Obrona wskazywała, że pracodawca wyposażył kierowcę w niesprawny autobus, a ponadto 72-letni pasażer próbował wysiąść już po sygnale ostrzegającym o zamykających się drzwiach.
Ogłaszając wyrok sędzia Magdalena Beziuk-Gawęcka podkreślała jednak, że to kierowca powinien uważnie obserwować to, co dzieje w się autobusie, również w kamerach monitoringu i może ruszyć dopiero, gdy jest pewien, że zrobi to bezpiecznie.
Sąd wymierzył karę taką, jakiej żądał prokurator - rok więzienia w zawieszeniu. Do tego kierowca ma zapłacić siedmiorgu bliskim ofiary po tysiąc zł. Nikt nie złożył apelacji i wyrok się uprawomocnił.
| red: tk
12-letni chłopiec trafił do szpitala na badania po tym, kiedy wpadł pod autobus. Do zdarzenia doszło na ulicy Spokojnej w Łomży kilka minut przed 18:00.
Białostocka prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 24-letniego mężczyzny. który w poniedziałek (30.03) zmarł w autobusie linii 103 kursującym na trasie Białystok-Choroszcz.
Na rok więzienia w zawieszeniu skazał w środę (4.02) Sąd Rejonowy w Białymstoku kierowcę miejskiego autobusu w związku z wypadkiem, w którym zginął pasażer. Mężczyznę przycisnęły zamykające się drzwi, a gdy pojazd ruszył, upadł on na jezdnię i zmarł wskutek obrażeń.