Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Policja apeluje po sprawie z Białegostoku. Reaguj na przemoc domową
Do 5 lat więzienia grozi Białostoczance, która miała znęcać się nad swoim mężem i dziećmi. Policjanci ustalili, że kobieta od dłuższego czasu m.in. wyzywała i szarpała swoich najbliższych. Usłyszała zarzuty znęcania i zakaz zbliżania się do rodziny.
O pomoc białostockich policjantów poprosił mężczyzna, który powiadomił o kolejnej awanturze domowej.
Kobieta ubliżała mężowi, szarpała go i rzucała różnymi przedmiotami w jego kierunku. W podobny sposób zachowywała się również w stosunku do swoich dzieci. Do takich sytuacji dochodziło często i trwało od dłuższego czasu. Agresorka jeszcze tego samego dnia została zatrzymana. Usłyszała zarzut znęcania się nad mężem i dziećmi. Kobieta dostała zakaz kontaktowania się i zbliżania do partnera. Musi również regularnie stawiać się w jednostce Policji, a także opuścić wspólnie zajmowane mieszkanie. Za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności - mówi mł. asp. Jakub Żukowski z białostockiej policji.
Policjanci apelują, aby próbę lub podejrzenia znęcania zgłaszać.
Przemoc domowa rzadko jest incydentem jednorazowym. Jeżeli wobec sprawcy nie podejmie się natychmiastowych, stanowczych działań - przemoc się powtórzy. Jeżeli wiesz, że osobie z twojego otoczenia dzieje się krzywda, nie czekaj! Powiadom Policję lub najbliższy Ośrodek Pomocy Społecznej - dodaje mł. asp. Jakub Żukowski.
Każdą próbę lub podejrzenie znęcania można zgłaszać dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
| red: gl
Na rok i dwa lata więzienia skazał we wtorek Sąd Rejonowy w Białymstoku dwóch młodych mężczyzn w procesie w sprawie napaści na dwóch kibiców belgijskiej drużyny piłkarskiej Cercle Brugge. Chodziło o kradzież klubowego szalika. Obrona wnioskowała o kary w zawieszeniu. Wyrok nie jest prawomocny.
Czy młodzi Polacy są pokoleniem na granicy wytrzymałości psychicznej? Takie wnioski wynikają z raportu Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej "Diagnoza młodzieży 2026".
Dlaczego boimy się mówić o przemocy domowej, a czasem też reagować? Kiedy możemy mówić już o znęcaniu? Gdzie szukać pomocy? I czy jesteśmy skazani na agresora do końca życia?