Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Nielegalny i za szybki transport na S61. Migranci z Afganistanu i Pakistanu w małym Fiacie
Kurier, który przewoził nielegalnych migrantów wpadł w ręce policjantów, bo jechał za szybko po drodze ekspresowej S61. W rejonie Stawisk jechał Fiatem Punto 140 kilometrów na godzinę.
Dodatkowo, jak się okazało, jeden z pasażerów jechał w bagażniku - mówi młodszy aspirant Ewa Gołąbek z kolneńskiej policji.
Mundurowi na drodze ekspresowej S61 zatrzymali do kontroli Fiata, którego kierowca przekroczył dozwoloną prędkość. Jak się okazało, za kierownicą siedział obywatel Ukrainy. W pojeździe oprócz niego znajdowali się trzej obywatele Afganistanu i jeden Pakistańczyk. Trzech mężczyzn siedziało na tylnym siedzeniu, a jeden jechał w bagażniku.
Kierowca początkowo nie chciał powiedzieć policjantom skąd i jak pasażerowie znaleźli się w samochodzie.
Po chwili przyznał jednak, że przewozi osoby nielegalnie przebywające na terytorium Unii Europejskiej. Mówił, że odebrał je z granicy polsko-litewskiej. Zarówno kierowca, jak i pasażerowie zostali przekazani funkcjonariuszom Straży Granicznej z Augustowa - dodaje Ewa Gołąbek.
Za pomoc w nielegalnym przekraczaniu granicy grozi do 8 lat więzienia.
| red: bs
Podlaska Straż Graniczna zatrzymała kolejną osobę w śledztwie dotyczącym organizowania nielegalnego przekraczania granicy z Białorusi do Polski. To 41-letni Ukrainiec zatrzymany w województwie lubuskim. Łącznie w sprawie zarzuty usłyszało 19 osób.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w czwartek (7.05) wyrok pierwszej instancji i skazał 27-letnią Ukrainkę na rok więzienia za pomoc w organizowaniu nielegalnego przekraczania granicy z Białorusi do Polski. "Jeżeli idziemy do kogoś w gości, zachowujemy się tak, by nie popełnić błędu" - uzasadnił sąd.
Kolejnych migrantów i przewożących ich tzw. kurierów zatrzymała Straż Graniczna i terytorialsi w pobliżu polsko-litewskiej granicy. Chodzi o czterech Ukraińców, którzy różnymi samochodami przewozili łącznie 25 cudzoziemców.