Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Lis biega po centrum Białegostoku. Mieszkańcy pytają, czy to bezpieczne
W centrum Białegostoku coraz częściej można spotkać nietypowych mieszkańców. W okolicach ulic Suraskiej, Kościelnej, Młynowej czy Branickiego biega lis, którego mieszkańcy dobrze już kojarzą.
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Lis wygląda na wychudzonego i ma przerzedzoną sierść, dlatego wiele osób zaczęło obawiać się, że może być chory, szczególnie w kontekście ostatnich doniesień o wściekliźnie.
Okazało się, że w rejonie Kurii Archidiecezji Białostockiej przy ulicy Kościelnej lisia mama ma norę, w której są też trzy małe liski. W związku z tym nie chcemy zakłócać ich spokoju, więc przynajmniej dwa miesiące te lisy będą pojawiały się w centrum naszego miasta - mówi rzeczniczka prezydenta Białegostoku Urszula Boublej.
Służby weterynaryjne uspokajają, że choć lisy wyglądają na chore, to są zaszczepione przeciwko wściekliźnie.
Lisy przechodzą teraz linienie, tak jak wszystkie dzikie zwierzęta i zmieniają szatę zimową na letnią, więc to na pewno w jakiś sposób wpływa na ich wygląd. Pamiętajmy też o tym, że teraz jest okres odchowu młodych. To jest związane też ze sporym wydatkiem energetycznym lisic, które karmią młode - tłumaczy zastępca podlaskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii Katarzyna Arłukowicz-Strankowska.
Specjaliści uspokajają też, że choć w ostatnich tygodniach w Białymstoku potwierdzono przypadek wścieklizny u jenota znalezionego przy ul. Kuronia, na razie nie wykryto kolejnych ognisk choroby.
Mieszkańcy powinni zachować ostrożność, czyli właściciele psów powinni prowadzić je na smyczy, a koty najlepiej zostawić w domach. Weterynarze przypominają też, że kluczowe są szczepienia zwierząt domowych i szybka reakcja w przypadku pogryzienia lub kontaktu z podejrzanie zachowującym się zwierzęciem.
| red: gl
- W 30-letniej historii Narwiańskiego Parku Narodowego nigdy poziom wody nie był tak niski. (...) Narew zaczyna nam umierać. Powoli, ale ten brak wody widzimy na co dzień - alarmuje dyrektor NPN Grzegorz Piekarski.
Wasilków ma największe spośród miast w woj. podlaskim możliwości radzenia sobie ze zmianami klimatycznymi. Tak wynika z raportu na platformie COOLCITY. Z kolei podlaskim miastem o najmniejszym potencjale adaptacyjnym w tym zakresie jest Zambrów.
- Zwierzęta dzikie były, są i będą, będą one mieszkały w okolicy siedzib ludzkich. My często jesteśmy sami winni temu, ponieważ je wabimy. Zwierzęta przychodzą do miast dlatego, że mają tu bogatą bazę pokarmową. Celowo dokarmiając dzikie zwierzęta, robimy im wielką krzywdę, więc apel do państwa: proszę ich nie dokarmiać - mówiła w Polskim Radiu Białystok Katarzyna Arłukowicz-Strankowska.