Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Pożar w Narwiańskim Parku Narodowym ugaszony. Trwa szacowanie strat i ustalanie przyczyn
14 hektarów traw i trzciny spłonęło w Narwiańskim Parku Narodowym między miejscowością Izbiszcze w gminie Choroszcz a rzeką Narew. Strażacy skończyli dogaszanie pożaru. W akcji uczestniczyło 20 zastępów.
Sytuacja jest już opanowana, ale zagrożenie było ogromne - mówi dyrektor Narwiańskiego Parku Narodowego Grzegorz Piekarski.
Pożar był w miejscu, w którym te pokłady torfu są dość głębokie, więc zagrożenie tego, że ogień pójdzie w głąb i zniszczy nasze torfy byłoby bardzo duże. Dodatkowo obszar, na którym wystąpił pożar, zajmuje kilkaset hektarów suchej trzciny, więc zagrożenie ogromne. Musimy pamiętać o tym, że w tym momencie trwa okres lęgowy ptaków. Ptaki wysiadują jajka, więc te zagrożenie dla przyrody Narwiańskiego Parku Narodowego było ogromne - podkreśla Grzegorz Piekarski.
Z informacji strażaków wynika że nikt nie został poszkodowany. Akcja przebiegała bardzo sprawnie - dodaje dyrektor.
Dzięki ich zaangażowaniu ten pożar nie objął dużo większego obszaru. Chciałbym przestrzec przed używaniem otwartego ognia na terenach zagrożonych pożarami. Mamy suszę, trzciny stojące na terenie Parku są naprawdę narażone na pożar. Każda najmniejsza iskra może spowodować to, że nie zdążymy zauważyć, a pożar wybuchnie.
W akcji wykorzystywany był m.in. specjalistyczny pojazd do pracy w trudnym terenie i Dromader. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną ognia i jakie są straty.
| red: gl, bs
Zablokowana była trasa S61 na odcinku Łomża - Szczuczyn, w pobliżu miejscowości Obrytki. Nieprzejezdna była jezdnia w kierunku Łomży.
- W 30-letniej historii Narwiańskiego Parku Narodowego nigdy poziom wody nie był tak niski. (...) Narew zaczyna nam umierać. Powoli, ale ten brak wody widzimy na co dzień - alarmuje dyrektor NPN Grzegorz Piekarski.
Przez lata na białostockich Dojlidach był skromny posterunek straży pożarnej - teraz działa tam nowoczesna Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 5. To istotna zmiana, jeśli chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców Białegostoku, ale nie tylko - strażacy będą także udzielać pomocy w kilku okolicznych gminach.