Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Będą nowe sady, warsztaty i lepsze pasieki. Podlaskie wspiera pszczelarzy
Dzięki temu wsparciu niektórzy posadzą sady i zorganizują warsztaty, inni zmodernizują swoje pasieki. Łącznie 60 tys. zł przeznaczyły władze województwa podlaskiego na wsparcie rozwoju pszczelarstwa i rynku produktów pszczelich w naszym regionie.
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
W poniedziałek (25.05) właściciele pasiek, ale też m.in. przedstawicielki kół gospodyń wiejskich podpisały umowy. Dzięki pieniądzom będą mogły realizować różne projekty.
Postanowiliśmy założyć sad. Nie egzotyczny, nie nowoczesny, tylko staroświecki. Planujemy posadzić stare odmiany jabłoni, gruszy, śliw. Nastawiamy się też na warsztaty pszczelarskie - zaprezentujemy stosowanie miodów w kosmetykach naturalnych - mówi Aneta Grygorczuk z Koła Gospodyń Wiejskich w Zwierkach.
Musimy dbać o pszczoły - mówi członek zarządu województwa podlaskiego Bogdan Dyjuk.
Trzeba podejmować różnorodne działania, aby pszczelarze, ale także osoby wspierające mogły pomagać w różny sposób. Nie tylko poprzez promocję produktów, miodu, ale też poprzez różne spotkania, szkolenia. Ale też zaczynamy przekazywać lipy, aby one pojawiły się w naszym krajobrazie. Mam nadzieję, że te pszczoły skorzystają z tego - mówi członek zarządu województwa podlaskiego Bogdan Dyjuk.
Przy podpisywaniu umów obecny był minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski.
Ta idea przekazywania roślin miododajnych, to jest warte zauważenia i docenienia. W wielu miejscach zastępują nasze rodzime drzewa, krzewy rośliny egzotyczne, więc tym bardziej musimy stawiać na nasze rośliny - mówił minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski.
Dzięki dotacjom pszczelarze będą też mogli przygotować stoiska promujące produkty pszczele podczas różnych targów oraz kupić sprzęt do walki z warrozą, czyli chorobą pszczół.
| red: gl
Pszczelarze obawiają się ograniczenia liczby uli na terenach chronionych, minister klimatu i środowiska zapewnia, że nie ma takich planów. Zwraca jednak uwagę na potrzebę ochrony dzikich zapylaczy.
- Powód do niepokoju jest duży. Stwierdza się w kilku zapisach, że pszczoła miodna jest gatunkiem inwazyjnym i zagraża innym gatunkom, m.in. dzikim zapylaczom. Nikt ze świata nauki się nie wypowiedział - mówi prezes Podlaskiego Związku Pszczelarzy Wojciech Tryzna.
Jest takie miejsce w naszym regionie, w którym przez cały rok możemy zdobywać i poszerzać wiedzę o życiu tych owadów. To Muzeum Pszczelarstwa w Narewce.