Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Awantura wokół sesji sejmiku. PiS mówi o skandalu, zarząd o braku odpowiedzialności
Nie milkną komentarze po wtorkowej (26.05) sesji sejmiku województwa podlaskiego. Jednym z jej tematów było stanowisko przygotowane przez PiS przeciwko paktowi migracyjnemu.
Tuż przed rozpoczęciem obrad sejmiku województwa podlaskiego doszło do przepychanek z ochroną Urzędu Marszałkowskiego mieszkańców przeciwnych paktowi migracyjnemu. Protestującym odmawiano wejścia do budynku. Ostatecznie jednak grupa kilkudziesięciu osób uczestniczyła w sesji.
Natomiast w internecie pojawiło się wiele filmów z przepychanek w urzędzie i jest mnóstwo komentarzy na temat przebiegu sesji.
PiS złożyło interpelację
Do wtorkowych (26.05) wydarzeń odniósł się w czwartek (28.05) Zarząd Województwa Podlaskiego i przedstawiciele sejmikowego klubu radnych PiS. Prawo i Sprawiedliwość złożyło w biurze sejmiku interpelację, domagając się wyjaśnień, dlaczego nie chciano wpuścić mieszkańców na salę obrad sejmiku.
Marszałek: ważniejszy był happening niż bezpieczeństwo
Zarząd województwa mówi z kolei o nieodpowiedzialności osób organizujących manifestację i braku przestrzegania na przykład przepisów przeciwpożarowych.
Marszałek Łukasz Prokorym stwierdza, że happening polityczny był ważniejszy niż bezpieczeństwo mieszkańców przybyłych na sesję.
Przed sesją mieliśmy zgłoszone zgromadzenie publiczne pod urzędem marszałkowskim na 300 osób. Radni PiS namawiali, aby wszystkie osoby które przyjdą na te zgromadzenie publiczne wchodziły do sali sejmiku województwa podlaskiego. Sala sejmiku województwa podlaskiego ma 188 metrów kwadratowych i zgodnie z przepisami prawa może w niej przebywać jednorazowo 94 osoby. Pan Artur Kosicki, doktor nauk prawnych, ekspert prawa budowlanego, doskonale zna zasady ewakuacji, jak się tworzy korytarze ewakuacji. Jednak w sposób perfidny i cyniczny wewnętrznymi korytarzami, łamiąc przepisy przeciwpożarowe, blokuje kanały ewakuacji ludzi, pociągnął w miejsce, gdzie był tłum ludzi, gdzie już ta liczba osób na sali sejmiku przekraczała dozwoloną liczbę osób - mówi marszałek Łukasz Prokorym.
Kosicki: mieszkańcom uniemożliwiano wejście
Przewodniczący klubu radnych PiS Artur Kosicki mówi z kolei, że w historii samorządu województwa podlaskiego nie było jeszcze takich zdarzeń jak te z wtorkowej sesji.
Mieszkańcy, którzy przybyli na pikietę przed urzędem, prawnie zgłoszoną, chcieli wejść na sesję sejmiku. Ochrona tego obiektu uniemożliwiała dotarcie mieszkańcom, którzy byli pokojowo nastawieni, nie stwarzali żadnego zagrożenia na rady sesji sejmiku. Wiemy, że zgodnie z przepisami prawa, sesja sejmiku województwa podlaskiego jest jawna i ma być dostępna w różnych formach dla mieszkańców naszego regionu. Nie wiemy, kto i dlaczego wydał takie dyspozycje, żeby mieszkańców nie wpuścić. Doszło do rzeczy karygodnych. Złożyliśmy interpelację. Zadajemy szereg pytań. Kto i dlaczego zablokował dostęp mieszkańcom do sesji sejmiku? Dlaczego też, bo z naszych informacji wynika, że ściągnięto wyjątkowo dużą ilość urzędników, żeby wcześniej zajęli miejsca i żeby te miejsca nie były wolne, przez co uniemożliwiono zwykłym mieszkańcom wzięcia udziału w tej sesji. Będziemy żądali wyjaśnienia tej sytuacji, ustalenia kto jest winny i ukarania tych osób. Jesteśmy na etapie zabezpieczania wszystkich nagrań. Już zwróciliśmy się też do kolegów z Konfederacji i koleżanek, żeby nam udostępnili wszystkie nagrania po to, żeby zgromadzić materiał i stosownie jako PiS skierować zawiadomienia do właściwych organów po to, żeby to niezależne organy sprawdziły i ustaliły - mówi Artur Kosicki.
Podziękowania dla urzędników
Marszałek Prokorym dziękuje z kolei pracownikom Urzędu Marszałkowskiego.
Chciałbym podziękować moim pracownikom, moim urzędnikom, którzy jak dowiedzieli się, że w tłumie tych ludzi jest osoba z wstawionym rozrusznikiem serca, wezwali karetkę, wezwali pracowników medycznych, którzy przez cały ten czas byli w budynku urzędu marszałkowskiego. Dziękuję pracownikom, że pomagali osobom starszym w dojściu do toalety. Dziękuję również pracownikom, że każdy z uczestników tej sesji otrzymał butelkę z wodą - mówi marszałek.
Nowe stanowisko w sprawie paktu migracyjnego
Marszałek Łukasz Prokorym zapowiada przygotowanie projektu stanowiska w sprawie paktu migracyjnego.
Przygotuję projekt stanowiska sejmiku województwa podlaskiego, który będzie mówił o bezpieczeństwie naszego regionu, ale który nie będzie tworzył ryzyka, że nasi przedsiębiorcy, nasi mieszkańcy, nasze uczelnie, nasze gminy stracą 2 mld euro funduszy europejskich. 10 czerwca nad rekomendacjami do tego stanowiska będzie pracowała Podlaska Rada Przedsiębiorczości, która skupia prawie 50 największych podlaskich przedsiębiorców. Dzień później, w dniu 11 czerwca zaopiniuje ten dokument prezydium Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego, czyli tego ciała, które skupia największe związki zawodowe, Solidarność OPZZ, Forum Związków Zawodowych, Zrzeszenia pracodawców i pracowników - dodaje Prokorym.
Stanowisko ma być w porządku obrad sesji czerwcowej.
Kosicki spodziewa się kolejnej pikiety
Artur Kosicki spodziewa się dużej grupy mieszkańców, którzy będą chcieli uczestniczyć w tej sesji.
Mam już wiele sygnałów, maili, SMS-ów, że ta pikieta się powtórzy i w o wiele większej skali. Już na koniec ostatniej sesji zaapelowałem do pana przewodniczącego, żeby przewidzieć inne miejsce do sesji czerwcowej - mówi były marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki.
Sesja sejmiku ma być pod koniec czerwca, ale dokładny termin nie jest jeszcze ustalony.
Marszałek zapowiada działania na forum unijnym
Marszałek Łukasz Prokorym zapowiada też starania o zmianę samego paktu migracyjnego, który obowiązuje Polskę.
16 czerwca na ręce komisarza do spraw spójności Rafaela Fitto złożę wniosek o rozważenie podjęcia działań legislacyjnych w zakresie paktu migracyjnego, aby takie zmiany coroczne nie musiały być dokonywane. Również na ten temat będę rozmawiał 19 czerwca w Szepietowie, gdzie będę gościł kolejnego komisarza, komisarza do spraw rolnictwa Christofhera Hansena, aby jak najwięcej zwolenników tego pomysłu było w Unii Europejskiej - mówi Łukasz Prokorym.
| red: gl