Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Zabójca sierż. Mateusza Sitka ukrywa się na Białorusi. Śledztwo zawieszone
Śledztwo w sprawie zabójstwa sierż. Mateusza Sitka zostało zawieszone, bo podejrzany o tę zbrodnię Marokańczyk ukrywa się na Białorusi i wszczęta została wobec niego procedura ekstradycyjna - poinformował we wtorek prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
W toku śledztwa, w trakcie którego przesłuchano ponad 140 świadków, polskie organy ścigania ustaliły, że sprawcą zabójstwa sierż. Mateusza Sitka jest obywatel Maroka, Mohamed Addamrou. Prokuratura Okręgowa w Warszawie 21 lipca 2025 r. wydała postanowienie o przedstawieniu mu zarzutu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.
Ponieważ podejrzany ukrywa się na Białorusi polska prokuratura w grudniu 2025 r. skierowała do władz w Mińsku wniosek o tymczasowe aresztowanie Marokańczyka i jego ekstradycję. Śledztwo zostało formalnie zawieszone 22 maja, bo mężczyzna nie został zatrzymany.
28 maja 2024 r. sierż. Mateusz Sitek został raniony nożem podczas pełnienia służby na odcinku granicy polsko-białoruskiej w okolicach Dubicz Cerkiewnych (woj. podlaskie). Ranił go jeden z mężczyzn, którzy w grupie próbowali sforsować stalową zaporę na granicy. Gdy żołnierz, używając tarczy ochronnej, blokował wyłom w zaporze, sprawca - po przełożeniu ręki przez płot - ugodził go nożem w klatkę piersiową. W stronę rannego i udzielającej mu pomocy funkcjonariuszki Straży Granicznej rzucano gałęzie i kamienie.
21-latek najpierw trafił do szpitala w Hajnówce, potem został przetransportowany do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, gdzie zmarł 6 czerwca 2024 r. Został pośmiertnie awansowany na stopień sierżanta i odznaczony Złotym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju.
źródło: PAP | red: tk
W Czerlonce koło Białowieży odsłonięto w sobotę (23.08) po południu symboliczny pomnik upamiętniający sierżanta Mateusza Sitka, który w czerwcu 2024 r. zmarł po tym, jak został ugodzony nożem podczas próby siłowego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej przez grupę migrantów.
Sierżanta Mateusza Sitka, który rok temu zmarł w szpitalu po tym, gdy podczas służby na granicy z Białorusią został zamordowany przez nielegalnego migranta, upamiętnili w piątek koledzy z jego macierzystej jednostki w warszawskiej Wesołej.
Służby intensywnie pracują nad schwytaniem zabójcy polskiego żołnierza, który strzegł granicy z Białorusią. Zapewnia o tym wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.