Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Grób autora "Konopielki" zarasta trawą. Społeczny komitet zbiera na nagrobek Edwarda Redlińskiego
Choć twórcy "Konopielki" nie ma już z nami od prawie dwóch lat, Edward Redliński wciąż nie doczekał się stosownego nagrobka. Podlaski pisarz, związany z gminą Juchnowiec Kościelny, spoczął na tamtejszym cmentarzu, ale jego grób powoli zarasta trawą.
Zawiązał się jednak komitet, który rozpoczął zbiórkę pieniędzy, aby godnie upamiętnić Edwarda Redlińskiego. Projekt nagrobka jest już gotowy. Teraz potrzeba nieco ponad 63 tys. zł na jego budowę.
Edward Redliński spoczął na cmentarzu w Juchnowcu Kościelnym 20 lipca 2024 roku. Od tamtej pory na jego grobie stoją jedynie drewniane krzyże, kwiaty i znicze. Miejsce to powoli zarasta trawą, na co zwracają uwagę niektóre osoby odwiedzające cmentarz.
Tam ziele rośnie i rośnie. Niby ktoś trochę to wyrywa. Na razie nagrobka nie ma. Gmina powinna jakiś zrobić - mówi jedna z mieszkanek Juchnowca Kościelnego.
Wójt gminy Juchnowiec Kościelny Krzysztof Marcinowicz podkreśla jednak, że gmina nie może finansować budowy nagrobka.
Edward Redliński to honorowy obywatel gminy Juchnowiec Kościelny, którego pragnieniem było, aby spocząć w Juchnowcu na cmentarzu. Ale nagrobek to rzecz prywatna, to nie jest tak, że możemy wejść gdzieś i komuś zrobić nagrobek - mówi wójt.
Dlatego powstał komitet budowy nagrobka Edwarda Redlińskiego, do którego wójt należy jako osoba prywatna. To grupa znajomych pisarza, którzy założyli zbiórkę na rzecz budowy nagrobka.
Znaliśmy Edwarda za życia, rozmawialiśmy, spotykaliśmy się czasem. Minął rok, a ten grób dalej wygląda, jak wyglądał. To już też zaczęło nas to trochę "uwierać". Zadzwonił do mnie brat Edwarda, Stanisław, z Warszawy. Mówił, że był, odwiedził brata i ten grób jest, jaki jest, i co by tu zrobić, żeby tam jakiś nagrobek był, bo jemu zależy. W pewnym momencie zebraliśmy się większą grupą i zawiązał się komitet budowy nagrobka - mówi Marek Muszyński.
Jak mówi prof. Dariusz Kulesza z Uniwersytetu w Białymstoku, Edward Redliński zasługuje na godne upamiętnienie.
Żaden twórca stąd nie wniósł więcej do polskiej literatury niż Edward Redliński. Kiedy jadę na ten grób, kiedy widzę ziemię i krzyż brzozowy, myślę sobie: jeju, facet, który tyle dał, nie ma nagrobka. Dla niego literatura nie była ważna. Ważne było to, co wynikało z jego doświadczeń dziennikarskich: dopaść rzeczywistość, na którą nie ma zgody, i upomnieć się o to, żeby w tej rzeczywistości w miarę ludzkie miejsce znalazło się każdemu z nas - mówi prof. Dariusz Kulesza.
Jacek Kowalik z komitetu budowy nagrobka mówi, że aby zbudować nagrobek, potrzeba nieco ponad 63 tys. zł.
Projekt nagrobka jest dostępny w internecie. Staramy się informację o zbiórce rozpowszechniać, gdzie to tylko możliwe, także liczymy na to, że szybko uda nam się te pieniądze zebrać - mówi Jacek Kowalik.
Teresa Muszyńska z komitetu budowy nagrobka dodaje, że chce, aby różne instytucje nagłośniły i wsparły zbiórkę.
Próbujemy dotrzeć do wielu instytucji. Między innymi chcemy napisać do wydawnictw, które wydawały książki Edwarda Redlińskiego. Chcemy też zainteresować Stowarzyszenie Geodetów Polskich, którego był członkiem i które bardzo się szczyci jego członkostwem - mówi Teresa Muszyńska.
Marek Muszyński liczy na to, że uda się zebrać niezbędną kwotę.
Edward Redliński zasługuje na godny nagrobek. Może niektórych przeraża ta kwota, że to tak drogo, ale tak to wychodzi. To ma być coś niepowalającego, ale żeby służyło długo, żeby było widać, że postawiono to komuś, kto był człowiekiem wielkim, wartościowym, a ja co do tego nie mam wątpliwości - mówi Marek Muszyński.
Edward Redliński zmarł w wieku 84 lat i pozostawił po sobie bogaty dorobek: zbiory opowiadań, powieści i scenariusze. Do jego najbardziej znanych dzieł należą "Konopielka", "Awans" czy "Szczuropolacy". Pracował także w Polskim Radiu Białystok.
Numer konta bankowego na który można wpłacać pieniądze.
| red: sk