Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Gdyby doszło do kryzysu. Podlaskie służby trenowały działanie pod presją
To były tylko ćwiczenia, które miały sprawdzić koordynację wielu służb i czas reakcji na możliwe zagrożenia. W województwie podlaskim zakończyły się dwudniowe ćwiczenia pod kryptonimem Blackout.
Uruchomienie sztabu kryzysowego, punktu energetycznego dla mieszkańców oraz uruchomienie zasobów zapewniających dostawy wody pitnej. Wojsko, policja, straż pożarna, służby energetyczne i sztaby kryzysowe w poszczególnych gminach trenowały swoją reakcję na kilka potencjalnych zagrożeń związanych z infrastrukturą krytyczną. Niespokojne czasy wymagają stałego doskonalenia się i nie wystarczą do tego tylko ogromne pieniądze na sprzęt - mówi wojewoda podlaski Jacek Brzozowski.
Wydajemy olbrzymie pieniądze w województwie podlaskim, ale poza pieniędzmi, poza systemowymi zakupami musi być pełna synergia i współdziałanie służb i instytucji odpowiadających za to, co najważniejsze, czyli bezpieczeństwo. I taki jest sens organizowania tego rodzaju ćwiczeń - mówi Jacek Brzozowski.
Poszczególne epizody ćwiczeń odbyły się na terenie gmin: Mielnik, Turośń Kościelna, Poświętne, Suraż, Łapy oraz Łomża. Każdy z nich wymagał koordynacji wielu służb - mówi Michał Mazurczyk z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Żadna służba samodzielnie nie może zwalczyć takiej sytuacji kryzysowej. I tutaj jest niezmiernie ważne, aby wszystkie służby, jednostki samorządu terytorialnego oraz operatorzy różnej infrastruktury mogli i potrafili umiejętnie współdziałać w zwalczaniu takiej sytuacji kryzysowej - mówi Michał Mazurczyk.
Część gmin miała okazję praktycznego testu wykorzystania sprzętu, który niedawno kupiły z programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej.
Takie ćwiczenia to dobry czas też na sprawdzenie komunikacji i tych naszych systemów. To też dobry czas na sprawdzenie tego, co kupiliśmy z programu ochrony ludności i obrony cywilnej. Wyciągniemy wnioski i obyśmy tylko ciągle ćwiczyli i nie musieli tych naszych zdolności wykorzystywać - powiedział starosta białostocki Jan Perkowski.
Jednym z ćwiczonych scenariuszy była rozległa awaria sieci energetycznej na terenie Łap.
| red: gl