Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Wichura nie oszczędziła cmentarza. Mieszkańcy wspólnie ratują miejsce pamięci
Powalone drzewa, mnóstwo gałęzi, rozbite nagrobki i znicze oraz porozrzucane kwiaty. To efekt środowej (1.07) wichury, która przeszła przez wieś Mostowlany tuż przy polsko-białoruskiej granicy i zniszczyła cmentarz parafii prawosławnej św. Apostoła Jana Teologa.
Nie wiadomo jeszcze ile nagrobków uszkodziły drzewa - teraz trwa tam wielkie sprzątanie, w którym biorą udział mieszkańcy Mostowlan, ale też okolicznych miejscowości.
Chmura przyszła, to był moment i wszystko spadło. Pobite pomniki, pobite znicze. Wywalone drzewa, niektóre z korzeniami - mówi jedna z mieszkanek wsi.
Drzewa - jak mówi proboszcz parafii ks. Sławomir Jakimiuk - na szczęście nie uszkodziły samej cerkwi.
Klony i gałęzie przy samej cerkwi i plebani są pogruchotane. Na szczęście nie ma szkód w świątyni, bo sosna przed cerkwią została złamana, ale akurat nie upadła na cerkiew, tylko na bok. No i oczywiście jest cmentarz. Jedno drzewo mamy wyrwane z korzeniami, drugie połamane. Takich drzew jest może z dwadzieścia. Musimy teraz zebrać te drzewa. Przyjeżdżają ludzie - młodzi i starsi, także tutaj akurat jestem naprawdę bardzo mile zaskoczony i bardzo chciałbym podziękować, bo samemu człowiek nic nie zrobi - mówi ks. Sławomir Jakimiuk.
Drzewami, których mieszkańcy nie mogą usunąć, zajmie się straż pożarna, ale pomoc w sprzątaniu cmentarza zaoferowali też strażnicy graniczni i okoliczni przedsiębiorcy. O zniszczeniach ks. Sławomir Jakimiuk zawiadomił też podlaskiego konserwatora zabytków - cerkiew i teren cmentarza są w rejestrze od 1987 roku.
| red: gl