Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Ratownicy z Dojlid ostrzegają przed kąpielami po drugiej stronie akwenu
Choć kąpielisko miejskie nad zalewem Dojlidy w Białymstoku cieszy się dużą popularnością, część mieszkańców wybiera wypoczynek po drugiej stronie akwenu. Są tam pomosty i dużo miejsca, ale nie ma ratowników.
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Mimo to wiele osób, a szczególnie młodzież, traktuje ten teren jako alternatywę dla zatłoczonej i płatnej plaży.
Tu można skakać, ale jesteśmy ostrożni i nie oddalamy się zbyt daleko. Można sobie rozłożyć kocyki, zjeść coś i jest fajnie. Z tego co widziałam, ratownicy pływają tu czasem motorówką, więc powinno być git - mówi białostocka młodzież.
Starszy ratownik na plaży miejskiej w Ośrodku Sportów Wodnych Dojlidy Andrzej Waszkiewicz tłumaczy jednak, że obszar naprzeciwko płatnej plaży nie jest strzeżony.
Tamten teren jest ogólnodostępny. Może tam przebywać zarówno plażowicz, jak i wędkarz. Niestety dzieciaki po tamtej stronie robią wszystko, co im się podoba. Jest też wielu chętnych, którzy chcą przypłynąć z tamtej strony wpław na naszą część. Tymczasem na wodzie odbywają się treningi wioślarzy, pływają omegi oraz motorówki. Takie zachowanie jest skrajnie niebezpieczne - mówi Andrzej Waszkiewicz.
Ratownicy alarmują, że w razie wypadku lub nagłego zasłabnięcia pomoc po drugiej stronie zalewu może dotrzeć znacznie później niż na plaży głównej, gdzie przez cały czas czuwają służby. Dlatego dla własnego bezpieczeństwa warto wybierać strzeżone kąpieliska. Ich wykaz, wraz z aktualnymi informacjami o jakości wody, można znaleźć na stronie internetowej Serwisu Kąpieliskowego.
| red: sk
Kilka ostatnich rozpoczęło sezon 1 lipca i w województwie podlaskim działa w sumie dwadzieścia zarejestrowanych kąpielisk. Ponad połowa z tych uznanych i sprawdzonych przez Państwową Inspekcję Sanitarną funkcjonuje na Suwalszczyźnie.
Nasz nowy wakacyjny cykl "Nie ma nudy" zaczynamy od miejskiej plaży na białostockich Dojlidach. W upalną pogodę każdy szuka swojego sposobu na ochłodę, a bardzo dobrym może być odwiedzenie zalewu.
W upalną pogodę, jak co roku tłumy plażowiczów odwiedzają białostocką plażę miejską na Dojlidach. Ci, z którymi rozmawialiśmy, mówili nam, że ich zdaniem nie ma lepszego miejsca na ochłodę w mieście.