Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - UMB. Naukowcy prowadzą badania nt. wczesnej diagnostyki chorób odkleszczowych
W całym kraju niepokojąco szybko rośnie liczba zachorowań na boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu. Można pomóc lekarzom w badaniach nad kleszczami. Taki innowacyjny projekt realizuje Klinika Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Nie tylko w Podlaskiem, ale też w całym kraju niepokojąco szybko rośnie liczba zachorowań na boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu.
Epidemiolodzy alarmują, że tych pajęczaków i to zakażonych jest coraz więcej. Nasz region jest również niechlubnym liderem w kraju pod względem zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu.
Tak wynika z ostatniego raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego i Głównego Inspektora Sanitarnego.
Na boreliozę nie ma szczepionki, leczy się ją antybiotykami. Można się natomiast zaszczepić przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu, do czego zachęcają lekarze, bo jest to bardzo groźna choroba.
Można też pomóc lekarzom w badaniach nad kleszczami. Taki innowacyjny projekt realizuje Klinika Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Szybsza diagnostyka chorób przenoszonych przez kleszcze oraz ustalenie, ile kleszczy jest zakażonych i jakie patogeny przenoszą - takie mają być efekty badania, które prowadzą naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku we współpracy międzynarodowej.
To projekt pt. „Human tick bite-map", którym kieruje prof. Anna Moniuszko-Malinowska, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Wiedza jest naukowcom potrzebna, bo przybywa chorych na choroby odkleszczowe, a kleszczom sprzyjają obserwowane zmiany klimatu - podkreśliła we wtorek (4.08) na konferencji prasowej w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku prof. Joanna Zajkowska, zastępca kierownika Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji.
Zgłaszać się mogą osoby dorosłe, które w ciągu 72 godzin od ukąszenia zauważyły wbitego w ciało pajęczaka. Wtedy pobierana jest od nich krew i płyn śródmiąższowy.
A badania służą temu, by jak wcześniej wykryć chorobę i rozpocząć leczenie.
Badanie trwa przez cały sezon aktywności kleszczy.
Pobieranie płynu śródtkankowego w miejscu pokłucia bardzo wcześnie jest materiałem do budowania diagnostyki, która potrafi na wczesnym etapie, być może rozpoznać, czy doszło do zakażania czy nie. Materiał jest zbierany, metody są zaplanowane i opracowane - powiedziała profesor Zajkowska.
Dodała, że metoda ma pozwolić na szybsze wykrycie zakażenia, ale też o zebranie informacji, ile kleszczy jest zakażonych, co przenoszą.
UMB prowadzi badania za blisko 2 mln zł grantu z Narodowego Centrum Nauki.
Współpracuje z Biology Centre CAS i National Institute od Public Health z Czech.
źródło: PAP | red: at