Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Konstruktywna krytyka według PiS. A dyrektor szpitala w Łomży czuje się pokrzywdzony
Przeprosin i sprostowania nieprawdziwych - jego zdaniem - informacji domaga się od Prawa i Sprawiedliwości dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Łomży Dariusz Domasiewicz.
Nieprawdziwe, według niego i dyskredytujące go określenia miały paść podczas konferencji prasowej, którą politycy PiS zorganizowali przed łomżyńską placówką ochrony zdrowia 21 lipca tego roku.
Jednym z zarzutów wobec dyrektora szpitala był fakt, że łączy on to stanowisko z wykonywaniem dotychczasowej pracy w innej firmie.
Dariusz Domasiewicz wystąpił do Marka Olbrysia z propozycją polubownego rozwiązania sporu przez publiczne sprostowanie stwierdzeń, które zostały wówczas wygłoszone i przeprosiny za naruszenie dobrego imienia dyrektora.
Tam padło mnóstwo nieprawd, pomówień i gdybym nie zareagował, być może uznano by, że jest tam ziarno prawdy. A nie ma go. O tym, że pracuję w innej firmie i chcę to kontynuować wiedział już w marcu zarząd województwa, który - po wygranym przeze mnie konkursie - powołał mnie na to stanowisko. Kiedy jestem w szpitalu, pracuję w szpitalu i efekty, chociażby pozyskiwane pieniądze i inwestycje świadczą chyba, że robię to dobrze. A co robię popołudniami i w weekendy nikogo nie powinno interesować. Dlatego oczekuję sprostowania nieprawdziwych informacji – mówi Dariusz Domasiewicz.
Natomiast szef łomżyńskich struktur PiS Marek Olbryś, który jest także członkiem społecznej rady Szpitala Wojewódzkiego w Łomży uważa, że nie ma za co przepraszać dyrektora tej placówki.
Nie uważam, że powiedziałem coś złego na temat szpitala, czy osobiście jego dyrektora. Uważam jednak cały czas, że powinien on poświęcić się wyłącznie pracy dla tak ważnej dla Łomży i jej mieszkańców placówki, a nie łączyć to z inną pracą. Nasze wypowiedzi podczas konferencji traktuję nie jako atak, tylko jako krytykę niektórych działań, a krytyka także może być konstruktywna. Tym bardziej, że głos opozycji rzadko jest brany pod uwagę, czy chociażby wysłuchiwany przez obecny zarząd województwa, który sprawuje nadzór nad łomżyńskim szpitalem - mówi Marek Olbryś, który jest także radnym sejmiku województwa podlaskiego.
Dariusz Domasiewicz uprzedza, że jeśli publicznego sprostowania stwierdzeń, które uznaje za krzywdzące, się nie doczeka, sprawa będzie miała swój dalszy ciąg.
Jaki? O tym zadecyduje po konsultacji ze swoim prawnikiem.
| red: at