Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Przed przejazdem zawsze stop - akcja w Augustowie
O rozsądek i rozwagę na przejazdach kolejowo-drogowych apelowali w piątek (7.08) w Augustowie pracownicy Polskich Linii Kolejowych oraz policjanci. Podczas akcji „Bezpieczny piątek” tłumaczyli kierowcom oraz rowerzystom, dlaczego należy zatrzymywać się w każdym takim miejscu.
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Podczas akcji zaprezentowano nową sygnalizację świetlną na przejeździe na drodze od szosy Augustów - Suwałki do miejscowości Strękowizna.
Tutaj dwa lata temu wydarzył się wypadek. Przeanalizowaliśmy, co możemy zrobić, by takim zdarzeniom zapobiec i dziś są tu już zamontowane nowe urządzenia sterowania ruchem. Jest to samoczynna sygnalizacja świetlna, która ostrzega kierowców dużo wcześniej o nadjeżdżającym pociągu – tłumaczył dyrektor Zakładu Linii Kolejowych PKP PLK w Białymstoku Andrzej Kierman.
Niestety dochodzi do sytuacji, w których kierowcy nie dostosowują się do znaków lub sygnalizacji świetlnej czy dźwiękowej. Podczas akcji „Bezpieczny piątek” apelujemy o bezwzględne dostosowywanie się do tej urządzeń oraz nieomijanie rogatek, ponieważ często dochodzi do takich prób. Hasło, które często powtarzamy brzmi, żeby być trzy minuty za późno, a nie 30 lat za szybko. Ważne jest, by uratować życie i zdrowie. Gdy zachowamy rozsądek, wtedy uratujemy swoje życie i zdrowie – dodał inspektor ochrony kolei Bartosz Loryś.
Od początku roku w całej Polsce doszło do 115 wypadku na przejazdach kolejowo-drogowych. W woj. podlaskim były cztery takie zdarzenia. Na szczęście bez ofiar śmiertelnych.
| red: tk
Kolejne zmiany w organizacji ruchu w Łomży i okolicach. Chodzi o remonty przejazdów kolejowych.
Czy kierowca autobusu miejskiego, na który opuściły się rogatki będzie ukarany? Sprawdzają to teraz policjanci. Do zdarzenia doszło na przejeździe kolejowym przy ulicy Pileckiego w Łomży.
Do zderzenia pociągu z ciągnikiem doszło w miejscowości Poddubówek na Suwalszczyźnie. Na szczęście nikt nie ucierpiał.