Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Mniejsza presja migracyjna nie usypia czujności. Gen. Rohde: "Nie możemy dać się zaskoczyć"
Nie możemy dać się zaskoczyć, chcemy narzucić swój sposób działania, by utrzymać pełną skuteczność wojska podczas służby na granicy - tak o planach na najbliższe miesiące mówi dowódca 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej gen. Michał Rohde.
Formacja do końca stycznia będzie działać w regionie w ramach operacji "Bezpieczne Podlasie".
Moim priorytetem jest to, żeby w sposób dobry, czyli efektywny, wesprzeć Straż Graniczną, która jest odpowiedzialna za pilnowanie granic - mówi gen. Rohde.
Presja migracyjna na granicy polsko-białoruskiej jest mniejsza niż w poprzednich latach. Według danych Straży Granicznej migrantom tylko raz udało się przekroczyć granicę. Gen. Rohde deklaruje, że to nie zmniejszy zaangażowania żołnierzy.
Zawsze powtarzam swoim żołnierzom, obserwujcie wszystko, ale niczego nie podziwiajcie. A chodzi tu o to, żeby być czujnym, zrobić ten jeden krok do przodu, żeby uzyskać przewagę, którą zdobywa się dzięki zaskoczeniu. Czyli to, że druga strona nie wie do końca, jakie siły i środki mamy. To my musimy narzucić swój sposób wykonywania zadania tak, żeby ta druga strona też zastanawiała się, dobra, co oni jeszcze wykombinują? - dodaje gen. Rohde.
Jednym z wyzwań, przed jakimi stoją żołnierze stacjonujący przy granicy, są prowokacje strony białoruskiej. Ich celem są nie tylko skuteczne przejścia migrantów, ale testowanie i dyskredytowanie polskich służb. Generał Rohde deklaruje, że żołnierze są coraz lepiej przygotowani na takie sytuacje.
Im więcej mamy opracowanych tak zwanych TTPs, czyli taktyki, procedury działania i przygotujemy się przed wykonywaniem takich zadań w oparciu o doświadczenia poprzednich zmian, tym mniej mamy miejsca na tego typu prowokacje czy próby podejścia nas od złej strony i budowania tego negatywnego wizerunku. Jeszcze raz powtarzam, nie tyle żołnierzy, co w ogóle sił, które chronią polskie granice - informuje gen. Rohde.
Żołnierze 12. Dywizji nie po raz pierwszy stacjonują w regionie. Byli tu przez pół roku w ramach drugiej zmiany operacji "Bezpieczne Podlasie".
| red: sk
Większość powierzchni województwa podlaskiego może być objęta specjalnymi zasadami związanymi z przyrodniczym komponentem programu "Tarcza Wschód". Zwrócił na to uwagę wicemarszałek Senatu Maciej Żywno. Polityk skierował interwencję do kilku ministerstw oraz władz regionu, domagając się informacji o społecznych i gospodarczych konsekwencjach planowanych rozwiązań.
Szutrowe drogi zagubione między łąkami i pagórkami, pozorna cisza nadgranicznych lasów i niewidoczne na pierwszy rzut oka posterunki. Mija właśnie rok od kiedy funkcjonariusze Straży Granicznej kontrolują polsko-litewską granicę na całej jej długości.
Choć przejście graniczne w Bobrownikach jest otwarte od kilku miesięcy, to wciąż nie widać wzmożonego ruchu. Tak mówią mieszkańcy przygranicznej gminy Gródek, którzy nie odczuwają pozytywnych skutków gospodarczych tej decyzji. Wielu z nich mówi o tym, że przed zamknięciem przejścia ruch był o wiele większy.
Dziewięciu nielegalnych migrantów przekroczyło w piątek (31.07) rano polsko-białoruską granicę.
Od kilku lat żołnierze wojska polskiego wspierają straż graniczną, wzdłuż wschodniej granicy kraju, teraz swoją służbę rozpoczyna kolejna jednostka. W podbiałostockich Karakulach odbyło się uroczyste zakończenie czwartej i rozpoczęcie piątej zmiany.