Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Upadek dziecka z 5. piętra w Łomży. Matka nie usłyszała jeszcze zarzutów
Policja rozpoczęła postępowanie pod nadzorem prokuratury, ale matka dziewczynki, która wypadła w Łomży z balkonu w niedzielę (9.08) nie usłyszała jeszcze zarzutów.
Matka dziewczynki, która w niedzielę (9.08) spadła w Łomży z balkonu, stawiła się na wezwanie policji, jednak odroczyła czynności procesowe.
27-letnia Klaudia K. stwierdziła, że czas, jaki minął od odebrania przez nią wezwania do rozpoczęcia czynności procesowych, był zbyt krótki, by ustanowiła obrońcę i przeprowadziła z nim konsultacje prawne - mówi zastępca prokuratora rejonowego w Łomży Joanna Czaplicka.
Przez pierwsze dni po zdarzeniu kobieta przebywała razem z córką w białostockim szpitalu, dlatego wezwania nie można było doręczyć wcześniej.
Podejrzana podała numer telefonu i adres, pod którym będzie przebywać. Wyznaczony zostanie więc kolejny termin rozpoczęcia czynności procesowych - dodaje prok. Joanna Czaplicka.
Jak poinformowała prokurator Czaplicka, wobec Klaudii K. sformułowany został zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę, na której ciąży obowiązek opieki.
Z ustaleń funkcjonariuszy tuż po zdarzeniu - w którym dziecko przed upadkiem z piątego piętra na twarde podłoże uratowała interwencja sąsiadów - wynika, że matka dziewczynki, będąc pod wpływem alkoholu, spała w mieszkaniu, z którego dziecko wyszło na balkon.
Zarzucony matce czyn zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
| red: sk
Czterej mężczyźni, których wspólne działanie uratowało w Łomży życie czteroletniej dziewczynce, spotkali się z prezydentem miasta. Otrzymali podziękowania od samorządu oraz listy gratulacyjne.
Było o włos od tragedii, na szczęście udało się jej uniknąć dzięki postawie sąsiadów. 4-letnia dziewczynka wypadła z balkonu z piątego piętra w jednym z łomżyńskich bloków. Sąsiadom udało się złapać dziecko.