Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Święto Przemienia Pańskiego. Zakończyły się główne uroczystości na Grabarce
Na Świętej Górze Grabarce zakończyły się dwudniowe uroczystości z okazji święta Przemienienia Pańskiego. To jedno z 12 wielkich świąt w cerkiewnym kalendarzu liturgicznym poświęcone Chrystusowi.
Święto Przemienienia Pańskiego to najważniejsze modlitewne wydarzenie na św. Górze Grabarce. Uczestniczyły w nim tysiące wiernych, pielgrzymi i hierarchowie z całego kraju i zagranicy, przedstawicie władz wojewódzkich i samorządowych.
Podczas głównej liturgii kazanie wygłosił ks. Adam Magruk z Warszawy, który podkreślał, jak ważnym miejscem jest dla prawosławnych święta Góra Grabarka.
Serce prawosławia w Polsce, otacza nas tutaj las krzyży, tysiące znaków wiary, nadziei, ludzkiego wołania ku Bogu. Stoimy na ziemi przesiąkniętej modlitwą naszych przodków, łzami pokuty ale i wdzięczności za okazywane łaski - mówił ks. Adam Magruk.
Kaznodzieja zwrócił też uwagę na jubileusz 1700-lecia odnalezienia Krzyża Pańskiego
Obchodzimy 1700-letnią rocznicę odnalezienia przez cesarzową Helenę życiodajnego Krzyża Pańskiego. W tym miejscu splatają się ze sobą dwie wielkie tajemnice naszej wiary: Tabor i Golgota, światłość i krzyż, które w osobie Chrystusa stanowią jedno wielkie nierozerwalne misterium - mówił.
Święta Góra Grabarka to najbardziej znane w Polsce prawosławne sanktuarium. Zgodnie z przekazami, podczas panującej na początku XVIII wieku epidemii, w tym miejscu znalazła schronienie grupa mieszkańców pobliskich Siemiatycz. W podzięce za ocalenie mieli oni postawić na górze drewniany krzyż.
Przemienienie Pańskie uroczyście celebruje się w cerkwi w Ploskach, Klejnikach, Topolanach i monasterze w Sakach, jednak główne modlitewne wydarzenia odbywają się na Świętej Górze Grabarce, w których uczestniczą tysiące wiernych z Polski i zagranicy.
Cały rok człowiek wyczekuje tego święta Przemienienia Pańskiego, żeby pójść na pielgrzymkę, zanieść krzyż. Grabarka jest takim sercem, które pokazuje jak witalne jest prawosławie, to, że tak dużo ludzi przyjeżdża, że wspólnie się modli, pokazuje też jedność, cała cerkiew zjeżdża się w jedno miejsce i czuć tą taką wspólnotę. Miejsce, które jednoczy ludzi, Grabarka pokazuje to, że jesteśmy razem, miejsce, gdzie zbliżają się pielgrzymki z różnych stron. Jestem katolikiem, to dla mnie lekcja pokory, jestem z pokolenia Jana Pawła II, więc ten ekumenizm jest mi bliski. Na Grabarce jest taki klimat, cisza, można się pomodlić, naładować siły, na święto są tu tysiące ludzi, do tego miejsca zawsze ciągnie.
Wyjątkowa pielgrzymka
Już w poniedziałek na Świętą Górę przybyli liczni wierni i dotarły pierwsze piesze pielgrzymki, m.in. pątnicy z Bielska Podlaskiego, Hajnówki, Sokółki, Jabłecznej i Warszawy. We wtorek (18.08) po południu dotarły tam ostatnie piesze pielgrzymki, m.in. grupa z Białegostoku oraz pielgrzymka wojska i służb mundurowych. Zgodnie z prawosławną tradycją świąteczne modlitwy zaczynają się wieczorem dnia poprzedzającego święto.
Wyjątkowa pielgrzymka, wyjątkowy czas, trochę tych pielgrzymek jest na koncie, każdy ma wewnętrzną potrzebę, która przyciąga wszystkich i każdego z osobna, spędzić tutaj czas z tą młodzieżą bractwową, fajne miejsce, zawsze chodzimy z rodziną, w podzięce, w prośbie, jak idziesz to jest ciężko, myślisz, chyba nie dam rady, chyba to nie dla mnie, ale jak już przejdziesz całą trasę to czekasz, kiedy będzie kolejny raz. Klimat, wspólnie się śpiewa i nie jest wtedy tak ciężko, na te święte miejsce warto iść, nie ważne ile dni i skąd, szłam w pielgrzymce z Bielska Podlaskiego, była to moja pierwsza pielgrzymka, było trochę gorąco, bardzo bolą mnie nogi ale cieszę się, że doszłam. Szłam z Jabłecznej, to moja trzecia pielgrzymka, pomodlić się za zdrowie, to takie niezwykłe miejsce, że nawet sosny rosną w kierunku cerkwi - mówią pielgrzymi.
Na św. Górę pielgrzymują także pątnicy z okolicznych parafii, m.in. z Siemiatycz, Drohiczyna, Narojek czy Mielnika, wielu wiernych przychodzi także indywidualnie, bez zorganizowanej pielgrzymki.
Młodzi na Grabarce
Porządkują teren, pilnują porządku, oczyszczają źródełko i obsługują kuchnię polową. Młodzież z całej Polski na Św. Górze Grabarce pomaga w przygotowaniach do święta Przemienienia Pańskiego.
To głównie członkowie Bractwa Młodzieży Prawosławnej, którzy w ramach obozu roboczego na Św. Górze, chcą pomóc siostrom żeńskiego monasteru świętych Marty i Marii w organizacji uroczystości.
Pomagamy do święta Przemienienia Pańskiego, zagrabiamy żołędzie, siostry za każdego obozowicza odmawiają modlitwę w naszej intencji, chcę się duchowo przygotować na święto, dobrze się tu pracuje, super ekipa, pomagamy siostrom zakonnym i udzielamy wsparcia w różnej maści pracach, to nie tylko grabienie, ale też oczyszczanie mułu z pobliskiej rzeczki, robimy dobry uczynek pomagając innym. Są tu ludzie z całej Polski, Wrocławia, Warszawy, Krakowa, pomagamy w pielęgnacjach na Górze, zagrabianie, sprzątanie, pomaganie w klasztorze. Warto pomagać, i tak wraca do nas później ta pomoc, tu mam swoich znajomych, dobrze mi się z nimi działa, integruje - mówią młodzi ludzie.
Obóz roboczy na Św. Górze Grabarce to już wieloletnia tradycja. Oprócz święta Przemienienia Pańskiego odbywają się tu inne ważne religijne wydarzenia, takie jak na przykład, Ogólnopolska paschalna pielgrzymka młodzieży prawosławnej.
Góra krzyży
Tradycja pielgrzymowania do tego miejsca sięga 1710 roku, kiedy to, według podań, woda ze źródła uratowała mieszkańców przed epidemią.
Na wzgórzu stoją tysiące drewnianych krzyży, przyniesionych przez pielgrzymów.
Wielu wiernych szło w pieszych pielgrzymkach niosąc ze sobą drewniane krzyże. Na Św. Górze pątnicy umywają się także w źródełku i nabierają wody.
Każdy pielgrzym niesie ze sobą swój krzyż i w duszy, i taki materialny, każdy idzie z jakąś intencją, ze swoim krzyżem, jedni niosą fizycznie, drudzy bardziej duchowo. Jest to Góra Krzyży, bo są tutaj tysiące a może i miliony krzyży, drewnianych, metalowych, każdy przychodzi ze swoimi troskami, problemami, dziękczynieniem, i zostawia swój widoczny ale też niewidoczny krzyż.
Źródełko, w którym płynie święta woda, ludzie obmywają się za pomocą ściereczki, szmateczki jakiejś, taki symbol zostawienia swoich problemów, czasem grzechów, woda bardzo smaczna i pomaga w różnych sytuacjach, będziemy pić, jest zdrowa, z modlitwą, przyjeżdżamy tu z wiarą, że to naprawdę uzdrawia i pomaga - mówią pielgrzymi.
Zgodnie z przekazami, podczas panującej na początku XVIII wieku epidemii, w tym miejscu znalazła schronienie grupa mieszkańców pobliskich Siemiatycz. W podzięce za ocalenie mieli oni postawić na górze drewniany krzyż.
Obecnie cerkiew Przemienienia Pańskiego otaczają tysiące wotywnych krzyży, ustawianych przez wiernych w różnych intencjach. Z czasem stworzyły one las krzyży, dzięki którym Święta Góra jest często nazywana Górą Krzyży.
| red: at, bs, tk, sk