Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Walka o historyczny awans! Jagiellonia bliżej Ligi Europy [zdjęcia, wideo]
Jagiellonia Białystok zrobiła ogromny krok do awansu do fazy ligowej Ligi Europy. W pierwszym meczu z Iberią Tbilisi żółto-czerwoni wygrali 4:0 (2:0). Rewanż za tydzień w stolicy Gruzji.
Dobry początek Iberii
W czwartek (20.08) wieczorem Jagiellonia Białystok grała pierwszy mecz Iberią Tbilisi o awans do fazy ligowej Ligi Europy i wygrała 4:0.
Rewanż za tydzień w Tbilisi. Przegrany w tej rywalizacji zagra w fazie ligowej Ligi Konferencji, a zwycięzca zagra w Lidze Europy.
Pierwszy kwadrans meczu zupełnie nie zwiastował wysokiej wygranej Jagiellonii. Przewagę miała bowiem Iberia, jej piłkarze utrzymywali się przy piłce, dobrze radzili sobie z wysokim pressingiem Białostoczan, a sami uniemożliwiali im dokładne rozgrywanie piłki od swojej bramki.
Bramki nie zdobyli, ale Sławomir Abramowicz musiał kilka razy interweniować; w 15. minucie Nika Sikharulashvili uderzał z pola karnego, ale trafił w boczną siatkę. Wtedy jednak scenariusz meczu się zmienił. Różnicę w ofensywie Jagiellonii robił prawy skrzydłowy Szwed Jeremy Agbonifo.
Agbonifo wywalczył rzut karny, strzelił też gola
Bardzo dobre okazje miał Jesus Imaz, m.in. uderzał z pola karnego w sytuacji niemal sam na sam, ale ten strzał obronił Giorgi Makaridze. W 21. minucie Agbonifo zdobył gola, podający Kajetan Szmyt był jednak na pozycji spalonej. W 31. minucie szwedzki skrzydłowy w widowiskowy sposób ograł jednego z defensorów Iberii, a przez kolejnego został sfaulowany w polu karnym gości.
Imaz w pierwszym podejściu rzutu karnego nie wykorzystał; po analizie VAR zachowania piłkarzy Iberii przy tym strzale, Hiszpan dostał szansę na rehabilitację i jej nie zmarnował. W 41. minucie znowu miał szansę bramkową ale nie trafił z bliska.
W doliczonym czasie gry pierwszej połowy wynik podwyższył jednak Agbonifo po szybkiej wymianie piłki w polu karnym z Imazem i Norbertem Wojtuszkiem.
Druga połowa meczu
Po przerwie zaatakowała Iberia i w 51. minucie Zviad Natchkhebia, bardzo aktywny na początku drugiej połowy, płaskim strzałem w długi róg zdobył gola. Po analizie VAR okazało się, że podczas akcji poprzedzającej ten strzał sfaulowany został jeden z piłkarzy Jagiellonii.
W 62. minucie było już 3:0 dla Jagiellonii. Guilherme Montoia dośrodkował z rzutu wolnego, piłkę niefortunnie odbił głową Ibrahim Alhassan, trafiając do własnej bramki.
Goście ambitnie walczyli o gola, Jagiellonia już nie pozwalała na akcje w swoim polu karnym, więc Abramowicz bronił strzały z dystansu. W 88. minucie pomogła mu poprzeczka, gdy po rzucie rożnym Eldar Kuliiev strzelał głową.
Już w doliczonym czasie gry padła najpiękniejsza bramka tego meczu. Specjalista od strzałów z dystansu, hiszpański pomocnik Sergio Lozano uderzył w górny róg bramki Iberii i Jagiellonia jedzie na mecz rewanżowy do Gruzji z zapasem czterech goli.
Jagiellonia Białystok - Iberia Tbilisi 4:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Jesus Imaz (34-karny), 2:0 Jeremy Agbonifo (45+2), 3:0 Ibrahim Alhassan (62-samobójcza), 4:0 Sergio Lozano (90+2)
Żółte kartki: Jagiellonia - Yuki Kobayashi; Iberia - Giorgi Kabuladze, Vahid Selimovic, Nikoloz Dadiani, Eldar Kuliiev.
Sędzia: Ricardo de Burgos (Hiszpania). Widzów: 19 108.
Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia - Jeremy Agbonifo (60. Ousmane Sow), Taras Romanczuk, Anders Klynge, Kajetan Szmyt (79. Rodrigo Conceicao) - Jesus Imaz (70. Sergio Lozano), Nik Prelec (79. Youssuf Sylla).
Iberia Tbilisi: Giorgi Makaridze - Jemal-Giorgi Jinjolava, Vahid Selimovic, Aleksandre Amisulashvili (79. Nikoloz Botchorishvili), Giorgi Kobuladze - Nikoloz Dadiani (80. Eldar Kuliiev), Ibrahim Alhassan (66. Giorgi Kutsia), Bakar Kardava - Stephen Ende (70. Amirani Dzagania), Nika Sikharulashvili, Zviad Natchkhebia.
źródło: PAP | red: wsz, sk