Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Kolejna sprawa burmistrza Szczuczyna. Prokurator zarzuca jego obrońcom przedłużanie sprawy
Sztuczne przedłużanie sprawy zarzucił obrońcom burmistrza Szczuczyna prokurator. Przed Sądem Rejonowym w Grajewie odbyła się kolejna sprawa, w której Marcin Wileński jest oskarżony.
Prokurator zarzuca mu, że 29 razy poświadczył nieprawdę w protokołach badania technicznego opryskiwaczy, żeby osiągnąć korzyść majątkową. Dotyczy to czasu, kiedy nie był jeszcze burmistrzem Szczuczyna. Jego adwokat, Rafał Charkiewicz, poprosił o wyznaczenie kolejnego terminu rozprawy.
Po złożeniu obszernego wniosku dowodowego chciałbym go doprecyzować. Natomiast proszę tutaj o zakreślenie dodatkowego terminu. Ja rozumiem, że sprawa trwa długo, ale proszę, aby sąd wyznaczył oddzielny termin na same wyjaśnienia oskarżonego, ponieważ oskarżony w chwili obecnej jeszcze zbiera dokumentację, opinie od różnych podmiotów, których nie mógł uzyskać wcześniej, które będą miały znaczenie dla oceny jego osoby - mówi adwokat Rafał Charkiewicz.
W czasie kiedy obrońca składał ten wniosek sędzia, Andrzej Myśliński przypomniał, że sprawa trwa już bardzo długo.
Z wnioskiem obrońców nie zgodził się prokurator, Przemysław Szymanowski. Uważał, że opinie o Marcinie Wileńskim nie mają wpływu na to, czy popełnił zarzucane mu czyny.
Na litość boską, wysoki sądzie, jak słyszę te wnioski o kolejne przedłużanie, odraczanie terminów postępowania, to takie słowo mi się tutaj nasuwa. Na litość boską, oskarżony jest ponad półtora roku w stanie takim, że wie, że jest podejrzanym, a następnie oskarżonym w sprawie. Po półtora roku dopiero dowiadujemy się, że zbiera informacje o sobie mogące spowodować, że tak powiem, umniejszenie ewentualne, gdyby został uznany za winnego, kary, z uwagi na jakieś właściwości osobowe - mówi prokurator Przemysław Szymanowski.
Sąd zgodził się jednak na wyznaczenie jeszcze jednego terminu rozprawy na czwartek (1.10). Marcin Wileński ma wtedy złożyć wyjaśnienia i przedstawić dodatkowe dokumenty.
Marcin Wileński zgodził się na posługiwaniem się jego pełnym nazwiskiem i wizerunkiem.
| red: pc