Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Jagiellonia Białystok przegrywa w Poznaniu
Piłkarze Jagiellonii Białystok przegrali w czwartkowy (3.09) wieczór 1:2 (1:1) z Lechem Poznań w zaległym meczu ekstraklasy. Lech objął prowadzenie w tabeli, Jagiellonia jest na 6. miejscu.
Lech wygrał z Jagiellonią
Lech Poznań okazał się lepszy od Jagiellonii Białystok w zaległym hicie ekstraklasy i awansował na pozycję lidera ekstraklasy. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Robert Gumny w samej końcówce meczu, choć sędzia Szymon Marciniak początkowo tej bramki nie uznał.
To było spotkanie dwóch polskich drużyn, które awansowały do Ligi Europy.
Do przerwy remis
Do 40. minuty kibice mogli się czuć rozczarowani widowiskiem. W końcu stanęły przeciwko sobie dwie eksportowe polskie drużyny, grające ofensywny futbol. Poza tym pojedynki Lecha z Jagiellonią na Bułgarskiej były często bardzo atrakcyjne dla publiczności. 2:2, 5:0 i 3:3 - to wyniki z trzech ostatnich sezonów.
Lech objął prowadzenie w 43. minucie. Piłkarze Jagiellonii mieli problem z wybiciem piłki z okolic pola karnego, a dośrodkowanie Pereiry na gola zamienił Rodriguez.
Lechici nie utrzymywali prowadzenia do przerwy. Sędzia przedłużył pierwszą połowę o siedem minut (krótko po rozpoczęciu spotkanie zostało przerwane z powodu odpalenia pirotechniki przez fanów "Kolejorza") i to wystarczyło zespołowi z Podlasia, by doprowadzić do remisu. Yuki Kobayashi popisał się kapitalnym strzałem w samo okienko z ok. 25 m, ale też żaden z Poznaniaków nie próbował przeszkodzić Japończykowi.
Druga połowa meczu
Po zmianie stron gospodarze byli już bardziej zdeterminowani w ataku, szybciej operowali piłką i łatwiej dochodzili do sytuacji. Obrońcy Jagiellonii nie zawsze nadążali za rywalami i w 58. minucie w sobie tylko znany sposób Luis Palma nie trafił w światło bramki z ośmiu metrów.
Mecz zrobił się bardziej otwarty niż to miało miejsce w pierwszej połowie, oba zespoły dążyły do zmiany wyniku, choć bliżej zdobycia drugiej bramki był Lech. Groźnie z dystansu strzelał Agnero, lecz minimalnie niecelnie.
W doliczonym czasie drugiej połowy Jagiellonia straciła bramkę po akcji z rzutu rożnego. Najwyżej w polu karnym wyskoczył Gumny i skierował piłkę w kierunku bramki. Próbował interweniować Montoia, który wybił piłkę, która i tak przekroczyła linię bramkową.
Początkowo sędzia Marciniak uznał, że faulowany był bramkarz Jagiellonii - Abramowicz, ale po analizie na monitorze uznał bramkę i ze zwycięstwa cieszyli się gospodarze.
Zaległy mecz w ekstraklasie
Pierwotnie mecz miał być rozegrany 23 sierpnia, ale oba kluby były zaangażowane w grę w kwalifikacjach Ligi Europy i skorzystały z możliwości przesunięcia terminu.
Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 2:1 (1:1)
Bramki: 1:0 Pablo Rodriguez (43-głową), 1:1 Yuki Kobayashi (45+4), 2:1 Robert Gumny (87-głową).
Żółta kartka - Lech Poznań: Patrik Walemark. Jagiellonia Białystok: Rodrigo Conceicao, Hampus Finndell.
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów 24 201.
Lech Poznań: Mateusz Lis - Joel Pereira, Wojciech Mońka, Mateusz Skrzypczak, Michał Gurgul - Patrik Walemark (83. Robert Gumny), Radosław Murawski, Gustav Berggren (64. Filip Jagiełło), Pablo Rodriguez (72. Mikael Ishak), Luis Palma (72. Leo Bengtsson) - Allahyar Sayyadmanesh (64. Yannick Agnero).
Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Yuki Kobayashi (46. Guilherme Montoia), Cezary Polak - Ousmane Sow (58. Kajetan Szmyt), Taras Romanczuk, Eryk Kozłowski (68. Hampus Finndell), Rodrigo Conceicao - Sergio Lozano (58. Anders Klynge), Nik Prelec (82. Youssuf Sylla).
źródło: PAP | red: wsz