Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Konsekwencje protestu mieszkańców gminy Zabłudów. Burmistrz odwołał zastępcę
Burmistrz Zabłudowa Adam Tomanek wyciąga konsekwencje po ostatniej porażce przy uchwalaniu planu ogólnego gminy. Stanowisko stracił jego zastępca Robert Sidorski.
Burmistrz Zabłudowa Adam Tomanek nie chce informować o szczegółach swojej decyzji związanej z odwołaniem zastępcy Roberta Sidorskiego. W rozmowie telefonicznej wyjaśnił, że ma do tego prawo, ale dopytywany nie ukrywał, że ma to związek z ostatnimi wydarzeniami w gminie.
A chodzi o wzbudzające ogromne emocje wśród mieszkańców decyzje urzędu, zezwalające na ulokowanie w sąsiedztwie kilu wsi ogromnych, liczących po 200 hektarów farm fotowoltaicznych.
Mieszkańcy dopatrzyli się wydanych zezwoleń na zabudowanie ponad pół tysiąca hektarów krzemowymi panelami i kontenerowymi magazynami energii i zebrali ponad 1500 podpisów pod petycją w sprawie zablokowania takich inwestycji.
Wówczas burmistrz Zabłudowa wyjaśniał, że dopiero po interwencji mieszkańców, dowiedział się o skali takich przedsięwzięć.
Natomiast chwilę później odbyła się burzliwa sesja rady miasta, na której zabłudowscy radni jednogłośnie odrzucili krytykowany przez mieszkańców projekt planu ogólnego gminy.
Projekt zakładał znaczne ograniczenie możliwości zabudowy mieszkaniowej, jednocześnie dopuszczając na terenach rolnych możliwość budowania instalacji OZE, w tym farm fotowoltaicznych.
| red: at
W gminie Zabłudów na Podlasiu wrze, a mieszkańcy zjednoczeni w komitecie „Folwarczanie” głośno protestują przeciwko zalewowi farm fotowoltaicznych, które mają zająć aż tysiąc hektarów lokalnych gruntów.
Gmina Zabłudów nie przyjęła planu ogólnego. Po burzliwej dyskusji miejscy radni odrzucili projekt uchwały. Stało się to m.in. po proteście mieszkańców kilkudziesięciu wsi, którzy sprzeciwiają się budowie w ich okolicy wielkopowierzchniowych farm fotowoltaicznych.
Podkreślają, że nie jest to sprzeciw wobec proekologicznych rozwiązań, ale sprzeciw wobec skali ich stosowania. Ponad1500 mieszkańców z kilkudziesięciu wsi w gminie Zabłudów podpisało się pod petycją w sprawie zatrzymania wydawania pozwoleń na wielkopowierzchniowe farmy fotowoltaiczne.