Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Bieżeństwo, ucieczka i przetrwanie. Dlaczego warto badać trudną historię rodziny? [podkast]
Genealogia to nie tylko daty, nazwiska i kolejne gałęzie rodzinnego drzewa. To również historie przemilczane przez dziesięciolecia, doświadczenia przekazywane następnym pokoleniom oraz siła przodków, która pomaga lepiej radzić sobie z teraźniejszością. O poszukiwaniu rodzinnych śladów, kobiecym bohaterstwie i potrzebie poznawania przeszłości rozmawiamy w kolejnym odcinku podcastu "Kod przeszłości".
Tradycyjne drzewa genealogiczne często pełne są bezimiennych babć i prababć, ograniczonych jedynie do roli "żony swojego męża". Tymczasem to właśnie w kobiecych liniach naszych rodów kryje się niezwykła siła, zaradność i klucz do zrozumienia tego, kim jesteśmy dzisiaj. O odkrywaniu rodzinnej historii, odzyskiwaniu pamięci o przodkiniach i szukaniu prawdy na trudnym pograniczu opowiada Dorocie Sokołowskiej i Katarzynie Drodze pisarka i reporterka - Aneta Prymaka-Oniszk.
Premierowy odcinek w piątek (4.09) o 17:00 na kanale YouTube Polskiego Radia Białystok
Męski schemat i bezimienne babcie
Tworzenie drzewa genealogicznego kojarzy się najczęściej z chłodną statystyką: datami urodzin, zgonów i odliczaniem kolejnych wieków wstecz po linii męskiego nazwiska. Jednak im głębiej schodzimy w archiwa i tradycyjne rejestry, tym bardziej zacierają się ślady kobiet. W strukturach patriarchalnych przodkinie bywały traktowane niemal jak część inwentarza - traciły nazwiska, a w archiwaliach pozostawały anonimowe.
Odkrywanie własnych korzeni nie musi jednak polegać wyłącznie na ściganiu szlacheckich przodków z XVI wieku. Prawdziwa wartość genealogii kryje się w mikrohistoriach, które odpowiadają na pytania: Co przeżyli nasi bliscy? Jak poradzili sobie z kryzysem? Jak ich wybory wpłynęły na nasze obecne życie?
Cicha siła i bohaterstwo dnia codziennego
Męska narracja historyczna skupia się na walce, starciach zbrojnych i barykadach. Żeńska linia przekazu ujawnia zupełnie inny rodzaj bohaterstwa - herostwo przetrwania.
W trudnych momentach dziejowych, takich jak przetaczający się front II wojny światowej czy powojenne niepokoje, to często najstarsze kobiety w rodzinie brały na siebie największe ryzyko. Doświadczone życiem prababcie wychodziły z bezpiecznych ukryć pod ostrzałem, by oporządzić dobytek, zdobyć wodę dla niemowląt czy osłonić własnym ciałem młode matki z dziećmi. Kierowały się pragmatyczną, choć przejmującą logiką: "Ja swoje przeżyłam, moja strata będzie najmniejsza".
Ta cicha, skromna determinacja pozwoliła przetrwać kolejnym pokoleniom. Świadomość, że jesteśmy potomkami tak silnych i zaradnych kobiet, daje namacalną siłę w codziennym życiu i przełamuje stereotyp "słabej płci", który rzadko znajduje potwierdzenie w realnych losach naszych rodzin.
Dziedziczymy nie tylko traumę, ale również zaradność
Rodzinne doświadczenia wojen, wygnania i utraty domu mogą wiązać się z lękiem, brakiem zaufania do życia czy silnym przywiązaniem do własnego miejsca. Aneta Prymaka-Oniszk zwraca jednak uwagę, że skupiając się na traumie, łatwo przeoczyć pozytywną część tego dziedzictwa: zaradność, odwagę i umiejętność działania mimo niepewności.
Przykładem była dla niej babcia, która po śmierci męża musiała wychowywać dzieci w bardzo trudnych czasach powojennych. Mimo doznanej krzywdy nie przekazała następnym pokoleniom nienawiści. Starała się uporządkować przeszłość tak, aby rodzina mogła iść dalej, rozmawiać z innymi i nie zamykać się w goryczy.
Według pisarki niewyjaśniona złość może niszczyć człowieka od środka. Poznanie prawdy nie musi natomiast oznaczać zemsty. Może stać się drogą do rozmowy, zrozumienia i odzyskania wewnętrznej równowagi.
Powrót do rodzinnych stron
Poszukiwanie własnych korzeni łączy się w życiu Anety Prymaki-Oniszk z doświadczeniem powrotu. W wieku 15 lat wyjechała z Knyszewicz do Białegostoku, a później przeniosła się do Warszawy, gdzie spędziła znaczną część dorosłego życia.
W 2019 roku wróciła na wieś, w której się urodziła i wychowała. Jak przyznaje, powrót nie był romantyczną sielanką. Musiała skonfrontować młodzieńcze wspomnienia z rzeczywistością, a także na nowo określić swoje miejsce w lokalnej społeczności. Mimo trudności był to dla niej ważny i cenny proces.
Obecnie ponownie mieszka w Białymstoku. Kolejne przeprowadzki postrzega nie wyłącznie jako obciążenie, ale również jako możliwość odkrywania nowych miejsc. Także w tej gotowości do działania dostrzega odziedziczoną po kobietach siłę i przekonanie, że nawet bez gotowego planu można sobie poradzić.
Jak szukać śladów rodziny?
Aneta Prymaka-Oniszk radzi, by podczas poszukiwań korzystać ze wszystkich dostępnych źródeł, ale jednocześnie pamiętać o ich krytycznej ocenie. Rodzinne opowieści są niezwykle cenne, jednak po wielu latach mogą więcej mówić o emocjach osoby opowiadającej niż o rzeczywistym przebiegu wydarzeń.
Na pograniczu dodatkowym utrudnieniem są zmiany imion i nazwisk, ukrywanie pochodzenia oraz różne wersje tych samych wydarzeń przekazywane osobom z rodziny i ludziom z zewnątrz. Dlatego należy poznawać różne perspektywy i brać pod uwagę, że żadna ze stron może nie ujawniać całej swojej wiedzy.
Warto sięgać również do ksiąg metrykalnych, archiwów i dokumentów wytwarzanych przez dawne instytucje. One także wymagają krytycznego podejścia, ponieważ powstawały w określonych warunkach politycznych. Mogą jednak zawierać nazwiska, daty i informacje o wydarzeniach, których nie udałoby się odnaleźć w innym miejscu.
Poszukując jednej osoby, nie należy ograniczać się wyłącznie do akt prowadzonych pod jej nazwiskiem. Informacje o niej mogą znajdować się w dokumentach dotyczących zupełnie innej sprawy lub innego człowieka. Genealogiczne poszukiwania wymagają więc otwartości, cierpliwości i pokory wobec źródeł.
Przeszłość pomaga żyć w teraźniejszości
Zdaniem Anety Prymaki-Oniszk warto poznawać przeszłość, by lepiej rozumieć siebie i nie przekazywać dzieciom nieprzepracowanych lęków oraz rodzinnych konfliktów. W dawnych historiach można znaleźć nie tylko przyczyny współczesnych problemów, ale też wzorce, ciepło i poczucie bliskości.
"W przeszłości jest dużo odpowiedzi na teraźniejszość i wzorców" - podsumowuje Aneta Prymaka-Oniszk.
Subskrybuj nasz kanał i nie przegap kolejnych rozmów o historii, która wciąż skrywa wiele tajemnic. Nowe odcinki co drugi piątek o 17:00 na kanale YouTube.
| red: sk