Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Trener Jagiellonii pisał do sędziego? Sprawą zajmuje się Komisja Ligi. Klub wydał oświadczenie
Ekstraklasa SA zajmie się kontaktami trenera Jagiellonii Białystok Adriana Siemieńca z sędziami przed jednym z meczów pod koniec poprzedniego sezonu. Do sprawy odniósł się klub w oficjalnym oświadczeniu.
Przewodniczący Komisji Ligi Jarosław Poturnicki zaznaczył, że sprawa nie ma charakteru korupcyjnego lub zarzutu manipulowania wynikiem.
Komisja Ligi otrzymała w dniu 1 września od Komisji Dyscyplinarnej PZPN materiały dotyczące tej sprawy w celu jej rozpatrzenia. Warto zaznaczyć, że sprawa nie ma charakteru korupcyjnego lub zarzutu manipulowania wynikiem. Będzie badana pod kątem, czy nie doszło do naruszenia przepisów dot. dozwolonych kontaktów sędziów z trenerami. Komisja Ligi w trakcie postępowania poprosi o wyjaśnienia zainteresowane osoby oraz przeprowadzi postępowanie. Po zapoznaniu się z wyjaśnieniami zadecyduje o dalszych krokach w tej sprawie - przekazał Jarosław Poturnicki.
Według dziennikarzy Wirtualnej Polski Siemieniec w dniu meczu przedostatniej kolejki w Katowicach z GKS (2:2), który prowadził Paweł Raczkowski, napisał do przebywającego wtedy w Japonii sędziego Arkadiusza Kamila Wójcika - pracującego jako asystent bądź techniczny - wiadomość ws. ewentualnych żółtych kartek dla jego zawodników, którzy byli zagrożeni przymusową pauzą w ostatnim meczu sezonu.
Podobne kontakty są zakazane przepisami PZPN, a gdy do nich dojdzie, arbitrzy mają to zgłosić do PZPN, co Paweł Raczkowski uczynił zaraz po meczu, a "sędziował jak zawsze". Żaden z zagrożonych absencją w kolejnym spotkaniu piłkarzy nie ujrzał żółtej kartki.
Tłem sprawy jest ubiegłoroczne ubieganie się Arkadiusza Kamila Wójcika o funkcję szefa Kolegium Sędziów PZPN, na którą został wybrany przez władze federacji Marcin Szulc. Później Wójcik zarzucił nowemu kierownictwu Kolegium Sędziów zniesławienie i mobbing, a 9 lipca złożył w związku z tym do Prokuratury Regionalnej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa dotyczącego m.in. gróźb karalnych.
W materiale WP napisano, że wcześniej Arkadiusz Kamil Wójcik miał być namawiany w PZPN, by nie składał tego zawiadomienia, m.in. przez prezesa Cezarego Kuleszę, ale federacja zaprzecza, by taka sytuacja miała miejsce. Natomiast podczas kolejnego spotkania - według relacji Wójcika - poruszono sprawę jego korespondencji z trenerem Adrianem Siemieńcem.
Oświadcznie wydał sędzia
Sędzia Arkadiusz Kamil Wójcik na platformie X opublikował film, w którym przeprosił trenera Siemieńca i zapewnił, że sprawa nie ma korupcyjnego podtekstu.
To moja wina, że go to spotkało. Trener napisał do mnie zwykłą wiadomość, pytając czy mógłby porozmawiać z sędzią Raczkowskim o żółtych kartkach... Odpisałem mu, że tak, że to się dzieje zawsze pod koniec sezonu. Rozmawiamy z kierownikami drużyn, trenerami i z piłkarzami. Przygotowując się do meczu patrzymy na to, kto ma żółte kartki i jest zagrożony... czasami zawodnicy proszą nas o pokazanie żółtej kartki, żeby się "wyzerować". To normalne rzeczy, które działy się na przestrzeni sędziowania - wyjaśnił Wójcik.
- Człowiek, który na to nie zasługuje został posądzony o nikczemne rzeczy tylko i wyłącznie z mojej winy, przez to, że wysłałem tę rozmowę do sędziego Raczkowskiego. Została ona wykorzystana po 60 dniach, gdy okazało się, że zgłosiłem sprawę mobbingu i zastraszania do prokuratury. Zaczęto mnie tym straszyć. Tym sposobem ta sytuacja wyszła w mediach. Jeszcze raz przepraszam trenera Siemieńca. Nie zasługuje pan na to, ale takie jest środowisko Kolegium Sędziów PZPN - dodał.
Raczkowski prowadził w tym sezonie, który rozpoczął się 24 lipca, już pięć spotkań ekstraklasy.
Jagiellonia też wydała oświadczenie
W czwartek (10.09) wieczorem stanowisko wydała Jagiellonia deklarując "pełną gotowość do dalszej, ścisłej współpracy z organami federacji oraz wolę przekazania wszelkich niezbędnych informacji, aby toczące się postępowanie mogło zostać przeprowadzone w sposób wnikliwy i rzetelny”.
Władze białostockiego klubu zapewniły też, że trener Siemieniec cieszy się ich niezmiennym zaufaniem i ma pełne wsparcie.
Klub potwierdził w oświadczeniu opublikowanym na swojej stronie internetowej, że 30 lipca trener wziął udział w posiedzeniu „właściwego organu” PZPN. Jak podała Jagiellonia, stało się to w ramach toczącego się postępowania wyjaśniającego, mającego na celu weryfikację wszelkich okoliczności zdarzenia.
„Zgodnie z posiadaną przez klub wiedzą, po zapoznaniu się ze stanem faktycznym oraz złożonymi wyjaśnieniami, właściwe organy PZPN nie podjęły decyzji o nadaniu sprawie charakteru dyscyplinarnego” - głosi oświadczenie klubu.
Pełne oświadczenie Jagiellonii Białystok:
W odpowiedzi na doniesienia pojawiające się w przestrzeni publicznej oraz mając na uwadze dbałość o pełną transparentność, Klub Jagiellonia Białystok potwierdza, że w dniu 30 lipca 2026 roku trener Adrian Siemieniec wziął udział w posiedzeniu właściwego organu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Spotkanie to odbyło się w ramach toczącego się postępowania wyjaśniającego, mającego na celu weryfikację wszelkich okoliczności zdarzenia.
Zgodnie z posiadaną przez Klub wiedzą, po zapoznaniu się ze stanem faktycznym oraz złożonymi wyjaśnieniami, właściwe organy PZPN nie podjęły decyzji o nadaniu sprawie charakteru dyscyplinarnego.
Jagiellonia Białystok deklaruje pełną gotowość do dalszej, ścisłej współpracy z organami federacji oraz wolę przekazania wszelkich niezbędnych informacji, aby toczące się postępowanie mogło zostać przeprowadzone w sposób wnikliwy i rzetelny.
Jednocześnie Jagiellonia Białystok z całą stanowczością podkreśla, że trener Adrian Siemieniec cieszy się niezmiennym zaufaniem i ma zapewnione pełne wsparcie ze strony całego Klubu.
źródło: PAP | red: sk, wsz