Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Nie było uporczywego nękania wicedyrektora szpitala. Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa
Nie ma mowy o uporczywym nękaniu wicedyrektora szpitala przez związkowca - to decyzja Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim, która zajmowała się zgłoszeniem pokrzywdzonego lekarza.
Wicedyrektor szpitala w Bielsku Podlaskim dr Arsallan Azzadin domagał się ścigania przewodniczącego Zarządu Wojewódzkiego Forum Związków Zawodowych Eugeniusza Muszyca za liczne wpisy internetowe dotyczące działalności placówki oraz jego bardzo wysokich zarobków.
Zdaniem lekarza działania te miały charakter uporczywego nękania, jednak prokuratura tego nie potwierdziła i zdecydowała o odmowie wszczęcia śledztwa. Szef prokuratury Adam Naumczuk wyjaśnia, że w tej sprawie mogło ewentualnie dojść do naruszenia dóbr osobistych, które jest ścigane z oskarżenia prywatnego, a nie publicznego.
Eugeniusz Muszyc od samego początku przekonywał, że jego działalność nie była nękaniem, a jedynie próbą nagłośnienia nieprawidłowości w bielskim szpitalu. W swoich wpisach domagał się między innymi wyjaśnienia faktu, że dr Azzadin pełni w placówce jednocześnie pięć funkcji i pobiera bardzo wysokie wynagrodzenie.
Decyzja prokuratury jest nieprawomocna - pokrzywdzony lekarz złożył już od niej odwołanie. Sąd nie wyznaczył jeszcze terminu posiedzenia.
| red: sk
Wicedyrektor czuje się nękany - związkowiec twierdzi, że domaga się tylko informacji dotyczących zarobków i sposobu zarządzania szpitalem. Do Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim wpłynęło zawiadomienie dr. Arsalana Azzaddina ze Szpitala w Bielsku Podlaskim w sprawie internetowej krytyki ze strony przewodniczącego Zarządu Wojewódzkiego Forum Związków Zawodowych Eugeniusza Muszyca.
Prokuratura Okręgowa w Białymstoku przejęła śledztwo w sprawie nękania grupy kobiet przez 25-letniego Białostoczanina. Od kilku miesięcy mężczyzna wysysał swoje nagie zdjęcia przypadkowym kobietom z Białegostoku i Lublina, których numery telefonu pozyskał najprawdopodobniej z Internetu.
Niechciane wiadomości, zdjęcia, deklaracje uczuć, które zamiast cieszyć - budzą lęk. Gdzie kończy się zabieganie o uwagę, a zaczyna uporczywe nękanie?