Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Jaćwingowie bez mitów. Co archeologia mówi o dawnych mieszkańcach Suwalszczyzny? [podkast wideo]
Byli sprawnymi wojownikami, budowali rozbudowane grody, zajmowali się handlem, rolnictwem, bartnictwem i rzemiosłem. Choć Jaćwingowie nie stworzyli własnego państwa i pod koniec XIII wieku utracili swoje ziemie, ślady ich obecności do dziś można odnaleźć na Suwalszczyźnie, Mazurach i w nazwach miejscowości.
Piotr z Dusburga, XIV-wieczny kronikarz Zakonu Krzyżackiego, pisał o nich z pogardą, że nie znali użytku warowni, a ich miasta przypominały legowiska dzikich zwierząt. Rzeczywistość była jednak zupełnie inna. W najnowszym odcinku podkastu "Tajemnice naszych czasów" obalamy krzyżackie mity i zaglądamy w głąb świata dawnej Jaćwieży - ludu mistrzów kowalstwa, budowniczych potężnych grodzisk oraz nieustraszonych wojowników, którzy przez stulecia kształtowali historię dzisiejszego pogranicza Polski, Litwy i Białorusi.
Gościem Lecha Pilarskiego jest archeolog dr hab. Maciej Karczewski z Ośrodka Badań Europy Środkowo-Wschodniej.
Premiera odcinka o 18:30 na naszym kanale na YouTube.
Gdzie mieszkali Jaćwingowie?
Jaćwingowie przez długi czas przedstawiani byli przede wszystkim jako wojowniczy i prymitywny lud zamieszkujący trudno dostępne tereny między Mazurami, Suwalszczyzną i Niemnem. Taki obraz utrwaliły między innymi średniowieczne kroniki pisane przez ich przeciwników. Badania archeologiczne pokazują jednak znacznie bardziej złożony świat.
Pierwsza wzmianka o Jaćwingach w źródłach pisanych pochodzi z 983 roku. Ich ziemie obejmowały obszar sięgający na północy dorzecza Szeszupy, na wschodzie Niemna, na zachodzie mniej więcej rzeki Ełk, a na południu Biebrzy. Nie była to jednak jednolita struktura państwowa. Jaćwierz składała się z kilku terytoriów plemiennych. Właściwa Jaćwierz znajdowała się w rejonie Czarnej Hańczy, natomiast inne grupy zamieszkiwały m.in. okolice Ełku czy Biebrzy.
Jaćwingowie nie stworzyli scentralizowanej monarchii ani trwałej władzy obejmującej całe ich terytorium. Funkcjonowali w ramach lokalnych wspólnot i byli przywiązani do dużej niezależności.
Jaćwingowie nie żyli w izolacji
Jednym z mitów dotyczących Jaćwingów jest przekonanie, że żyli niemal całkowicie odcięci od świata. Znaleziska archeologiczne pokazują jednak, że przez ich ziemie przechodziły szlaki handlowe, a na teren Jaćwieży docierały przedmioty ze Skandynawii, Rusi, południa Europy i rejonu Morza Czarnego.
Jaćwingowie sami również uczestniczyli w handlu. Ze źródeł wynika, że w okresie głodu kupowali zboże na Rusi, płacąc skórami i futrami bobrów, wiewiórek i kun oraz woskiem. Byli więc nie tylko wojownikami, ale też rolnikami, hodowcami, bartnikami i myśliwymi.
Potężne grody zamiast "prymitywnych" osad
Średniowieczny kronikarz Piotr z Dusburga przedstawiał ziemie Bałtów jako słabo ufortyfikowane. Badania archeologiczne pokazały jednak, że obraz ten był daleki od rzeczywistości.
Jednymi z najlepiej rozpoznanych grodów jaćwieskich są Szurpiły i Jegliniec. W Szurpiłach istniał rozbudowany system obronny z trzema wałami. Fortyfikacje budowano z drewna, kamieni, ziemi i gliny. Takie konstrukcje mogły wyglądać skromniej niż kamienne zamki Europy Zachodniej, ale przez długi czas bardzo dobrze spełniały swoje zadanie. Jaćwingowie potrafili też znakomicie wykorzystywać naturalne ukształtowanie terenu. Systemy obronne uzupełniały groble i punkty obserwacyjne.
Wojna była częścią gospodarki
Wyprawy wojenne zajmowały szczególne miejsce w życiu Jaćwingów. Jak podkreśla Maciej Karczewski - wojna nie była dla nich wydarzeniem nadzwyczajnym, ale częścią systemu gospodarczego. Z wypraw przywożono łupy, zwierzęta i ludzi, którzy później stawali się ludnością zależną. Znaczenie poszczególnych wodzów rosło dzięki ich osobistym sukcesom, ale status nie musiał być automatycznie dziedziczony przez potomków.
To właśnie brak trwałej, dziedzicznej struktury politycznej był jednym z powodów, dla których Jaćwingowie mieli później problemy z konsolidacją wobec coraz silniejszych przeciwników.
Konni wojownicy, ale nie tylko
Jaćwingowie często przedstawiani są jako doskonali konni wojownicy. Archeolodzy odnajdują ostrogi i strzemiona, ale źródła pokazują, że nie zawsze walczyli konno. Na własnym terenie wykorzystywali zarówno oddziały piesze, jak i konne. Kawaleria była szczególnie przydatna podczas dalszych wypraw łupieżczych, gdy kluczowe znaczenie miała szybkość przemieszczania się.
W obronie własnych ziem Jaćwingowie unikali natomiast wielkich bitew i często stosowali taktykę nagłych ataków i szybkiego odwrotu.
Ostatni poganie Europy
Jaćwingowie, podobnie jak Prusowie i Litwini, należeli do ostatnich pogańskich społeczności Europy. Nie pozostawili po sobie monumentalnych świątyń. Ich wierzenia były jednak silnie związane z przyrodą. Szczególne znaczenie miały święte kamienie, gaje i miejsca naturalne.
Próby ich chrystianizacji podejmowali misjonarze. Z pograniczem Jaćwieży wiązana jest m.in. wyprawa św. Brunona z Kwerfurtu, który zginął w 1009 roku podczas misji na terenach pogranicznych. Dokładnego miejsca jego śmierci nie udało się jednak jednoznacznie ustalić.
Upadek Jaćwieży
W XIII wieku sytuacja Jaćwingów stawała się coraz trudniejsza. Ich ziemie znalazły się pod naciskiem Krzyżaków, książąt polskich, Rusi i Litwy. Nie doszło przy tym do jednej wielkiej bitwy, która zakończyła istnienie Jaćwieży. Był to długi proces kolejnych wypraw, najazdów i utraty kolejnych punktów oporu.
Za symboliczny koniec politycznych dziejów Jaćwieży uznaje się 1283 rok, kiedy jej ziemie zostały ostatecznie podzielone. Część ludności zginęła, część została przesiedlona przez Krzyżaków na Sambię, a inni uciekli na Litwę lub Mazowsze. Nie oznaczało to jednak natychmiastowego zniknięcia Jaćwingów. Na Sambii jeszcze przez kolejne stulecia zachowywali własną odrębność językową i kulturową.
Jaćwingowie wciąż obecni w krajobrazie
Ślady Jaćwingów można odnaleźć do dziś w nazwach rzek, jezior i miejscowości. Z ich dziedzictwem wiążą się m.in. nazwy Hańcza czy Wigry, a badacze analizują także nazwy miejscowości zawierające rdzeń nawiązujący do Jaćwieży. Jaćwieskie dziedzictwo jest również coraz częściej wykorzystywane do budowania lokalnej tożsamości Suwalszczyzny. Powstają rekonstrukcje, centra archeologiczne, wydarzenia kulturalne i inicjatywy turystyczne nawiązujące do dawnych mieszkańców tych ziem.
Jak podkreśla Maciej Karczewski - archeolodzy wciąż dysponują jedynie fragmentami wiedzy o Jaćwingach. Każde nowe odkrycie może więc jeszcze zmienić obraz tej społeczności.
"Tajemnice naszych czasów" na YouTube to rozwinięcie naszej antenowej audycji historycznej - zobacz wszystkie odcinki. Wraz z historykami i ekspertami odkrywamy nieznane fakty oraz pokazujemy wydarzenia, które ukształtowały historię naszego regionu, Polski i Europy.
| red: sk