Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Trener Adrian Siemieniec o dyskwalifikacji i grzywnie: Poddam się karze
Zawieszenie na sześć meczów i grzywna 100 tys. zł - to kara dla trenera Adriana Siemieńca za próbę nawiązania kontaktu z sędzią Pawłem Raczkowskim poprzez pośrednika. - Przyjmuję tę decyzję z pokorą - mówi szkoleniowiec żółto-czerwonych.
Piątkowa (2.10) decyzja Komisji Ligi to pokłosie afery dotyczącej próby kontaktowania się szkoleniowca Jagi z sędzią głównym przed meczem przedostatniej kolejki poprzedniego sezonu z GKS Katowice.
Szkoleniowiec przyjmuje decyzję Komisji Ligi z pokorą.
To wszystko trwało bardzo długo i był to bardzo trudny okres dla mnie, dla mojej rodziny, ale też dla klubu. Zostawiam komentowanie tej sprawy opinii publicznej i mediom. Przyjmuję tą decyzję z pokorą i teraz będę odbywał karę, która została na mnie nałożona. Będę się starał robić wszystko, aby w sposób jaki będę mógł, pomagać jak najmocniej drużynie - mówi Adrian Siemieniec.
Trener przyznaje, że nie podjął jeszcze decyzji o ewentualnym odwołaniu się od kary.
Jeśli mam być szczery, to nie poruszaliśmy jeszcze tego tematu. Pewnie taka rozmowa w klubie jeszcze jest przed nami, ale sam mam odczucie, że z pokorą przyjmuję decyzję Komisji Ligi i nie patrzę na to z perspektywy, czy ta kara jest za duża, czy za mała - dodaje.
Trener nie podjął jeszcze decyzji, który z jego asystentów poprowadzi zespół w meczu z Górnikiem Zabrze. To spotkanie zaplanowano na 10 października.
Decyzja Komisji Ligi
Zdaniem Komisji, trener Siemieniec kontaktując się drogą SMS-ową z sędzią Wójcikiem w zakresie niedozwolonej pomocy naruszył obowiązki nałożone na trenerów Konwencją Trenerską. W szczególności obowiązek przestrzegania zasad etyki i fair play i unikania działań sprzecznych z duchem gry.
Trener za pośrednictwem sędziego Wójcika chciał nakłonić sędziego Pawła Raczkowskiego przed meczem 33. kolejki Ekstraklasy ubiegłego sezonu do niedozwolonej współpracy. Paweł Raczkowski prowadził mecz tej kolejki między GKS Katowice a Jagiellonią. Opisane zachowanie jest niezgodne z wartościami sportowymi, negatywnie wpływa na wizerunek rozgrywek oraz stanowi naruszenie podstawowych zasad etyki zawodowej - brzmi orzeczenie Komisji.
Komisja Ligi nie stwierdziła, aby kontakty Siemieńca z sędziami miały wpływ na wynik lub mogły zostać zakwalifikowane jako korupcja.
Na orzeczenie Komisji zareagowała Jagiellonia Białystok. W opublikowanym oświadczeniu pisze m.in.:
Zarząd, sztab szkoleniowy, zawodnicy oraz cała społeczność Jagiellonii Białystok niezmiennie deklarują pełne zaufanie i wsparcie dla trenera Adriana Siemieńca. Klub będzie wnioskować o uzasadnienie decyzji i podejmie decyzję w zakresie dalszych kroków związanych z tą sytuacją.
| red: tk