Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Łomża | WIADOMOŚCI ŁOMŻA: Ciągniki z flagami i hasłami. Rolnicy wyszli na drogi, ale bez blokad [zdjęcia]
Oflagowane ciągniki z hasłami protestacyjnymi i kilkudziesięciu rolników brało we wtorek (30.12) udział w Oddolnym Ogólnopolskim Proteście Rolniczym.
W sumie miejsca pikiet przeciw umowie unijnej z krajami Mercosur wyznaczono w ponad 160 miejscach w kraju.
W woj. podlaskim była to droga krajowa nr 66 w miejscowości Wdziękoń II i skrzyżowanie na drodze wojewódzkiej 689 między Bielskiem Podlaskim a Hajnówką.
Na internetowej mapie protestów zaznaczono także Jeżewo przy trasie S8, jednak rolnicy nie potwierdzają, że tam także taka akcja miałaby się odbyć.
Protest spokojny, bez blokad
Protest przeciwko przyjęciu przez Unię Europejską umowy z południowoamerykańską organizacją gospodarczą (Mercosur) odbył się w spokojny sposób - bez tworzenia blokad i utrudniania przejazdu innym użytkownikom dróg, jedynie jako pokazanie swojego stanowiska w tej sprawie.
Rolnicy uważają, że wprowadzenie w życie umowy gospodarczej z krajami Mercosur zaszkodzi polskiemu i europejskiemu rolnictwu poprzez masowe sprowadzanie żywności nie spełniającej obowiązujących u nas norm.
Pierwotnie protest planowano do godz. 15:00, jednak mroźna pogoda i opady śniegu sprawiły, że frekwencja była mniejsza, niż zakładano, a sama akcja była nieco krótsza.
Minister: ani resort rolnictwa, ani rząd nie popierają umowy
Ani Ministerstwo Rolnictwa, ani polski rząd nie są zwolennikami umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur - powiedział podczas konferencji prasowej minister rolnictwa Stefan Krajewski. Odniósł się on w ten sposób do protestów rolników w całej Polsce.
Jednoznacznie jesteśmy przeciw tej umowie. Wiele spotkań przeprowadzonych do tej pory z ministrami rolnictwa z krajów, które podobnie jak Polska mówią nie dla umowy z krajami Mercosur. Budujemy mniejszość blokującą, by zablokować tę niekorzystną umowę - mówi Krajewski.
Potrzebne też inne działania
Próby utworzenia mniejszości blokującej nie mogą być jedynym działaniem, ponieważ nie wiadomo czy skończą się powodzeniem - tłumaczy minister Stefan Krajewski.
Ale też nie możemy czekać, że nic się nie wydarzy. Jeśli nie uda się tego zrobić, musimy zabezpieczyć przyszłość polskich i europejskich rolników, przetwórców, po to zgłaszamy klauzulę, zgłaszamy kolejne poprawki, by przygotować najlepsze zabezpieczenia, by zabezpieczyć byt naszych producentów - dodaje minister rolnictwa.
| red: gl, tk