Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Łomża | WIADOMOŚCI ŁOMŻA: Pijany ojciec wiózł dwójkę dzieci - zrobił to na prośbę swojej żony
Nie miał prawa jazdy, był po alkoholu i wiózł dzieci. Do takiej sytuacji doszło w Łomży.
Dalszą jazdę mężczyźnie udaremnili policjanci z białostockich oddziałów prewencji, którzy pełnili służbę w Łomży - mówi młodszy aspirant Agnieszka Ulman z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Policjanci zwrócili uwagę na Forda, którego tablice rejestracyjne były pokryte śniegiem. Mundurowi zatrzymali pojazd do kontroli drogowej. Za kierownicą siedział 31-letni mężczyzna. Samochodem podróżowała również kobieta oraz dwójka ich dzieci. Podczas sprawdzenia danych kierującego w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna posiada dwa sądowe zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Badanie alkomatem wykazało natomiast 0,3 promila alkoholu - informuje młodszy aspirant Agnieszka Ulman.
Najdziwniejsze w tej sytuacji było jednak to, że mężczyzna wsiadł pijany za kierownicę... na prośbę swojej żony, która również jechała autem.
Kobieta przyznała, że to ona poprosiła swojego męża, aby wsiadł za kierownicę. Wiedziała, że posiada sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Była także świadoma, że mąż wcześniej pił alkohol. Sama nie miała prawa jazdy. Dodatkowo okazało się, że samochód którym jechali, miał zatrzymany dowód rejestracyjny ze względu na brak aktualnych badań technicznych - dodaje młodszy aspirant Agnieszka Ulman.
Samochód pary trafił na policyjny parking, a 31-latek do aresztu. Mężczyźnie grozi do pięciu lat więzienia. Karę poniesie też jego żona, która odpowie za to, że pozwoliła osobie bez uprawnień na prowadzenie samochodu
| red: sk
Do 5 lat więzienia grozi rodzicom, którzy nietrzeźwi opiekowali się kilkumiesięcznymi dziećmi. Do dwóch takich przypadków doszło w ostatni weekend w Białymstoku.
Najpierw groźby z przedmiotem przypominającym broń, potem strzały w okna domów. Policjanci zatrzymali 41-letniego mężczyznę, który w Krasnopolu wzbudził strach wśród mieszkańców. Do zdarzeń doszło na przestrzeni dwóch dni, a sprawca został namierzony i zatrzymany w Suwałkach.
Pod wpływem alkoholu miał zbierać wywiady anestezjologiczne przed zabiegami - teraz grozi mu do 5 lat więzienia.