Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Łomża | WIADOMOŚCI ŁOMŻA: Sprawa rehabilitanta i kostek brukowych - jest ugoda
To finał sprawy, w której pracownik kolneńskiego szpitala został dyscyplinarnie zwolniony za przywłaszczenie dwudziestu kostek brukowych z terenu placówki. Sprawa nie była jednak tak prosta i oczywista, dlatego zajmowały się nią Sąd Rejonowy w Kolnie i Sąd Pracy w Łomży.
W obronie rehabilitanta mieszkańcy Kolna zbierali nawet podpisy.
Sprawa jest zawiła, a zaczęła się od tego, że rehabilitant zapytał kierownika prowadzonej przy szpitalu budowy o to, czy może wziąć starą kostkę brukową. Ten się zgodził, co potwierdził przed sądem. I dodał, że ta kostka to był w zasadzie gruz i jego duża część trafiła na wysypisko. Ale część była też na terenie szpitala.
Wcześniej pracownik zapytał dyrektorkę placówki, czy może wziąć kilkanaście kostek bruku na swoją działkę i nie dostał na to zgody. Dlatego, kiedy dyrektorka się o tym dowiedziała, zwolniła rehabilitanta dyscyplinarnie z pracy i powiadomiła policję. Sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Kolnie, który skazał mężczyznę na karę grzywny w symbolicznej wysokości 100 zł. Sędzia wyraźnie jednak stwierdził, że chociaż wartość przedmiotów była niewielka, to do kradzieży doszło.
Potem sprawa trafiła do Sądu Pracy, gdzie rehabilitant domagał się przywrócenia do pracy i odszkodowania. Ostatecznie obie strony zawarły ugodę. Mężczyzna dostał półtoramiesięczną pensję i zrezygnował z powrotu do pracy. Bo - jak mówił - ma już nowe zajęcie
Mężczyzna przed sprawą pracował w szpitalu 20 lat.
| red: tk
Nawet osiem lat więzienia grozi burmistrzowi Szczuczyna Marcinowi Wileńskiemu. Sprawa dotyczy okresu, kiedy nie pełnił funkcji w samorządzie i miał swoją stację diagnostyczną.
Ukradli samochód, paliwo, a kierowca prowadził auto, mając prawie 4 promile alkoholu w organizmie. Jak się później okazało, nie były to jedyne osiągnięcia dwóch mężczyzn, których zatrzymali kolneńscy policjanci.