Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Łomża | WIADOMOŚCI ŁOMŻA: 10 zarzutów dla przewodniczącego podlaskiego sejmiku. Prokuratura bada majątek Cezarego Cieślukowskiego
Nie przyznaje się do winy i zamierza złożyć wyjaśnienia w tej sprawie. Przewodniczący sejmiku woj. podlaskiego Cezary Cieślukowski odpiera zarzuty łomżyńskiej prokuratury związanych ze składaniem fałszywych oświadczeń majątkowych.
Śledczy postawili przewodniczącemu 10 zarzutów dotyczących nieprawidłowości przy uzupełnianiu oświadczeń majątkowych.
Śledztwo prokuratury
Jak mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Łomży Dorota Leszczyńska, zarzuty dotyczą okresu od 2013 do 2019 r.
Prokuratura Okręgowa w Łomży prowadzi śledztwo w sprawie złożenia, pod rygorem odpowiedzialności karnej, fałszywych oświadczeń majątkowych za lata 2013-2019 przez osobę pełniącą w tym okresie funkcje publiczne radnego sejmiku województwa podlaskiego i kierownika jednostki organizacyjnej gminy Suwałki. Zostało wydane postanowienie o przedstawieniu 10 zarzutów. Wykonaliśmy czynności procesowe z udziałem Cezarego C., któremu przedstawiliśmy zarzuty i przesłuchaliśmy w charakterze podejrzanego - informuje Dorota Leszczyńska.
Według śledczych Cezary Cieślukowski miał nie umieścić w oświadczeniach wszystkich elementów swojego majątku
Zarzuty, ogólnie rzecz biorąc, dotyczyły zaniżenia wysokości kwot pieniężnych, jak również wysokości posiadanych akcji oraz niepodanie w oświadczeniu samochodu osobowego. Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień - dodaje rzeczniczka.
Cieślukowski: sprawa była już umorzona
W rozmowie z dziennikarzem Polskiego Radia Białystok Cezary Cieślukowski powiedział, że nie przyznaje się do winy. Ma miesiąc na złożenie wyjaśnień prokuraturze i zamierza to zrobić. Ma też nadzieję, że na tym sprawa się zakończy.
Cezary Cieślukowski mówi, że sprawa już była przez prokuratorów wyjaśniana.
Sprawa dotyczy treści oświadczeń majątkowych, które składałem jako radny sejmiku. Sprawa ta była badana już w 2016 r. Składałem kilkukrotnie wyjaśnienia jako świadek w tej sprawie i ostatecznie została ona przez prokuraturę umorzona. Natomiast dzisiaj sprawa wraca, badane są te same dokumenty. Jednak refleksja jest inna, bo już nie jestem świadkiem, tylko podejrzanym czy oskarżonym - wyjaśnia przewodniczący sejmiku woj. podlaskiego.
"Rozbieżności dotyczą interpretacji"
Cezary Cieślukowski jest zaskoczony, że tą sprawą ponownie zajmują się śledczy. Jednak wierzy, że i tym razem zostanie ona umorzona.
Nie wiem dlaczego tak się stało, natomiast sądzę, że skoro prokuratura musiała udowodnić wcześniej, że sprawę należy umorzyć, to znajdą w dokumentach tej sprawy znakomite argumenty, które posłużą do obrony mojego stanowiska. Rozbieżności dotyczą interpretacji związanych z zasadami wypełniania oświadczeń majątkowych. Różnimy się tutaj z prokuratorem i mam nadzieję, że wyjaśnienia, które złożę, pozwolą ostatecznie rozwiązać tę sprawę i nie spotkamy się w sądzie - dodaje Cezary Cieślukowski.
Cezary Cieślukowski zgodził się na podawanie jego imienia i nazwiska.
| red: bs, art, gl