Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Łomża | WIADOMOŚCI ŁOMŻA: Uwierzyła fałszywemu pracownikowi banku. Straciła kilkadziesiąt tysięcy
Ponad 32 tys. zł straciła mieszkanka powiatu wysokomazowieckiego w efekcie oszustwa "na pracownika banku".
63-latka uwierzyła mężczyźnie, który telefonicznie podał się za pracownika Narodowego Banku Polskiego i poinformował o próbie zaciągnięcia pożyczki z wykorzystaniem jej danych osobowych.
Następnie połączył zaniepokojoną już kobietę z osobą podającą się za konsultantkę. Ta poleciła 63-latce zaciągnąć kredyt - jak twierdziła "w celu weryfikacji" - w banku, który miał udostępnić jej dane osobowe. Jednocześnie nastraszyła ją surowymi konsekwencjami finansowymi i karnymi, jeśli nie zachowa tych operacji w zupełnej tajemnicy.
Klientka banku postąpiła według telefonicznych poleceń i kwotę uzyskanego kredytu przelała na wskazane przez oszustów konto.
Jej podejrzenie wzbudził dopiero fakt, że następnego dnia rzekoma konsultantka sama do niej zadzwoniła z poleceniem zaciągnięcia kolejnego kredytu w innym banku. Wówczas opowiedziała o swoich operacjach finansowych mężowi, a za jego namową skontaktowała się z bankiem. Tam okazało się, że jedyny kredyt na jej nazwisko to ten, który sama zaciągnęła dzień wcześniej i z którego pieniądze przelała na nieznane konto.
Policja, której zgłosiła fakt oszustwa, przypomina o szczególnej ostrożności w kontaktach telefonicznych, zwłaszcza dotyczących operacji finansowych, z nieznanymi osobami.
| red: gl
Będzie przesłuchany dodatkowy świadek w procesie trzech oskarżonych o oszustwa w handlu oponami na szkodę trzech dużych producentów - zdecydował w piątek (27.03) białostocki sąd, uwzględniając wniosek obrońcy. Na kolejną rozprawę ma też stawić się główny oskarżony, który chce złożyć wyjaśnienia.
35 tys. zł w gotówce i złotą biżuterię wartą 15 tys. zł straciła seniorka z powiatu białostockiego, która uwierzyła, że jej bratanica spowodowała poważny wypadek.
Jak bardzo trzeba być czujnym przy odbieraniu służbowych e-maili przekonała się ostatnio część dziennikarzy i pracowników Polskiego Radia Białystok. Oszuści podszyli się pod naszego redaktora naczelnego i próbowali wyłudzić od nas pieniądze. Na szczęście nikt nie dał się nabrać.