Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Łomża | WIADOMOŚCI ŁOMŻA: Zaczęło się od skarg uczniów. Teraz sprawdza to prokuratura
Prokuratura Rejonowa w Łomży jednak będzie sprawdzała, czy w jednej z łomżyńskich szkół średnich nauczyciel zachowywał się niewłaściwie w stosunku do uczniów. Ale nie dotyczyło to sfery seksualnej.
Zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło do śledczych pod koniec marca.
Przekazała je dyrektorka szkoły, po skargach od uczniów. Jak mówi zastępca Prokuratora Okręgowego w Łomży, Dorota Leszczyńska Prokuratura Rejonowa, po przeprowadzeniu postępowania sprawdzającego, pierwotnie odmówiła wszczęcia sprawy.
W sprawie naruszenia nietykalności cielesnej uczniów, jak również w sprawie pomówienia przez nauczyciela nastolatków o postępowaniu lub właściwości, które mogłyby poniżyć ich w opinii publicznej, Prokuratura Rejonowa w Łomży uznała, iż są to czyny ścigane z oskarżenia prywatnego - mówi Dorota Leszczyńska.
Ale innego zdania był Prokurator Okręgowy, który skorzystał ze swoich uprawnień i wydał polecenie wszczęcia postępowania w tej sprawie.
W ocenie nadzoru służbowego należy w tej sprawie wszcząć postępowanie przygotowawcze, przeprowadzić procesowo wszystkie czynności dowodowe, ustalić dokładnie stan faktyczny, następnie znamiona tych czynów i w konsekwencji ustalić czy jest interes społeczny, czy go nie ma - dodaje prokurator Dorota Leszczyńska.
Sprawa zaczęła się od skarg uczniów, które napływały do dyrektorki szkoły.
Do nieprawidłowości miało dochodzić, między innymi podczas lekcji pierwszej pomocy. Dlatego postanowiła ona poinformować o tym prokuraturę, a także prezydenta miasta i rodziców.
Nauczyciel po ujawnieniu sprawy, zrezygnował z pracy. Ale jest w wieku, który pozwala mu przejść na emeryturę.
| red: at, zmj
Prokuratura Rejonowa w Łomży będzie wyjaśniać, czy nauczyciel jednej z łomżyńskich szkół średnich zachowywał się niewłaściwie wobec uczniów. Jak ustalił dziennikarz Polskiego Radia Białystok, sprawa ma nie dotyczyć molestowania seksualnego.
Nadużywając zaufania swoich uczennic, miał je wykorzystać seksualnie. Po wielomiesięcznym śledztwie jeden z nauczycieli V Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku usłyszał zarzuty.
Augustowscy radni uznali za bezzasadną skargę, jaką na działalność dyrektora Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 2 Andrzeja Kaszkiela złożyła matka jednego z uczniów. Zarzuca mu ona m.in. nieskuteczny nadzór nad pracownikami oraz nieodpowiednią opiekę pedagogiczną nad dziećmi.