Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Łomża | WIADOMOŚCI ŁOMŻA: Pijana matka, libacja i dwuletnia dziewczynka
Nawet 5 lat więzienia grozi kobiecie która pijana opiekowała się dwuletnią córką. Dziecko poprosiło o pomoc sąsiadkę. Do zdarzenia doszło 22 kwietnia w jednym z bloków na osiedlu Południe w Łomży, a teraz sprawą zajęła się prokuratura.
Prokuratura zajęła się sprawą po zgłoszeniu od kobiety, do której mieszkania przyszło dziecko. Jak relacjonowała, usłyszała płacz na klatce schodowej, a później także pukanie do drzwi jej mieszkania. Kiedy otworzyła, zobaczyła dwuletnią dziewczynkę, która płakała i przytuliła się do niej. Po chwili podeszła do nich 21-latka, która powiedziała, że jest matką dziecka, ale dziewczynka nie chciała do niej iść.
Dziecko odebrała siłą. Dlatego kobieta wezwała na miejsce policjantów. Ci próbowali wejść do mieszkania, gdzie wróciła matka z dzieckiem. Udało się to dopiero po kilkunastu minutach. W mieszkaniu policjanci zastali dwóch mężczyzn, dwie kobiety i dwuletnią dziewczynkę. 21-latka próbowała ukryć się z córką pod kocem. W mieszkaniu był bałagan, wszędzie były porozrzucane butelki po alkoholu, a w oknie była wybita szyba. Wszyscy dorośli byli pod wyraźnym wpływem alkoholu.
Matka dziewczynki miała ponad 1,7 promila. Nie potrafiła powiedzieć policjantom, kiedy dziecko jadło ostatni posiłek. Wspomniała, że pamięta tylko, jak córka jadła poprzedniego wieczora.
21-letnia Olga P. jest podejrzana o narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu córki, nad którą miała sprawować opiekę.
Odwodniona i niedożywiona dwulatka trafiła do szpitala.
| red: tk
Prawie dwa promile alkoholu miała 21-letnia matka, która opiekowała się swoją dwuletnią córką. Doszło do tego w jednym z mieszkań w bloku na osiedlu Południe w Łomży.
Sąd rodzinny zdecyduje, jaką karę poniosą dwie 14-latki z Łomży. Dziewczynki we dwie jechały hulajnogą elektryczną.
Dwóch dwunastoletnich chłopców podpaliło łąkę blisko zabudowań przy jednej z łomżyńskich ulic. Mimo tego, że szybko wezwali służby i pożar się nie rozprzestrzenił, będą musieli ponieść konsekwencje.