Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Łomża | WIADOMOŚCI ŁOMŻA: Kradli drogie samochody i wywozili je na Litwę. Podlascy policjanci rozbili zorganizowaną grupę
To była zorganizowana grupa, która zajmowała się kradzieżami samochodów. Zlikwidowali ją podlascy policjanci przy współpracy mundurowych z Ostrowi Mazowieckiej, Warszawy, Litwy i Straży Granicznej.
Jak mówi rzecznik podlaskich policjantów młodszy inspektor Tomasz Krupa - grupa zdobywała samochody w dwóch krajach.
Grupa przestępcza działała na terenie Polski, a także Niemiec. Złodzieje włamywali się do drogich samochodów i transportowali je na teren Litwy, gdzie niezwłocznie zbywali auta lub ukrywali je celem dalszej rozbiórki i sprzedaży części. Policjanci prowadzący sprawę na terenie Litwy odzyskali kolejne skradzione w Białymstoku na początku roku samochody. To Lexus i Kia - informuje młodszy inspektor Tomasz Krupa.
Łączna wartość aut, które udało się odzyskać, to ponad 730 tysięcy złotych.
Policjanci zatrzymali członków grupy. Jednego z nich podczas akcji na drodze ekspresowej S61, o której informowaliśmy 22 kwietnia. Ale pierwszego w Ostrowi Mazowieckiej.
35-latek wpadł, gdy jechał skradzionym w Niemczech BMW. Już następnego dnia zatrzymano trzech jego kompanów. 27-latek został zatrzymany w Warszawie w skradzionym na terenie Niemiec Mercedesie. Nie zatrzymał się do kontroli, a potem porzucił samochód i uciekał pieszo. Także jego 39-letni kolega został szybko zatrzymany na ekspresowej drodze S61 w gminie Śniadowo. On także jechał skradzionym na terenie Niemiec BMW. Nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a uciekając, staranował trzy samochody policjantów, którzy brali udział w działaniach pościgowo-blokadowych. W wyniku tego zdarzenia czterech policjantów trafiło do szpitala. Ostatni członek grupy, 24-latek, został zatrzymany na terenie powiatu łomżyńskiego - dodaje Tomasz Krupa.
Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. Zatrzymani mężczyźni usłyszeli już zarzuty, między innymi: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kradzieży z włamaniem, paserstwa, napaści na policjanta i niezatrzymania się do kontroli drogowej. Wszyscy trafili na trzy miesiące do aresztu. Grozi im do 15 lat więzienia.
| red: sk