Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Łomża | WIADOMOŚCI ŁOMŻA: Zarzuty dla matki dziewczynki, która spadła z piątego piętra
Matce dziewczynki, która spadła z balkonu na piątym piętrze i przeżyła dzięki temu, że sąsiadom i świadkom udało się ją złapać w rozciągnięty koc, policja ogłosiła zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Klaudia K., matka czterolatki, która 9 sierpnia spadła w Łomży z balkonu, usłyszała w czwartek (20.08) zarzuty.
Podejrzanej, w Komendzie Miejskiej Policji w Łomży, ogłoszono zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę, na której ciąży obowiązek opieki. Podejrzana nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu, odmówiła składania wyjaśnień. Wobec podejrzanej prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji - mówi zastępca prokuratora rejonowego w Łomży Joanna Czaplicka.
Klaudii K. policjanci prowadzący dochodzenie chcieli postawić zarzuty już w ubiegłym tygodniu, jednak kobieta stwierdziła wówczas, że nie miała czasu przygotować się do tego i skorzystać z porady adwokata.
Wcześniej sąd rodzinny zadecydował, że jej czteroletnia córka została oddana pod instytucjonalną opiekę pieczy zastępczej.
| red: at
O narażenie swego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu podejrzany jest mężczyzna, który na posesji w Boćkach potrącił 4,5-letniego syna. Chłopiec trafił do szpitala, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Było o włos od tragedii, na szczęście udało się jej uniknąć dzięki postawie sąsiadów. 4-letnia dziewczynka wypadła z balkonu z piątego piętra w jednym z łomżyńskich bloków. Sąsiadom udało się złapać dziecko.
Prawie dwa promile alkoholu miała 21-letnia matka, która opiekowała się swoją dwuletnią córką. Doszło do tego w jednym z mieszkań w bloku na osiedlu Południe w Łomży.